Tytułem wstępu

Postanowiłem założyć bloga o treści jak powyżej, zobaczymy czy nazwa się sprawdzi. . Tym razem jednak będzie na poważne, bowiem z rozmaitych względów forma taka wydaja mi się lepsza, niż zakładanie kolejnej strony internetowej. Na razie potraktujmy ten wpis jako testowy, następne będą już tematyczne i dotyczyć historii okolic Konstancina.

O Konstancinie-Jeziornie i jego historii można poczytać tutaj, a w szczególności tutaj (to nowy projekt w fazie rozwoju, który wspieram i życzę mu jak najlepiej). Blog ten w żadnym stopniu nie będzie dla żadnej z tych stron konkurencją, a raczej uzupełnieniem. Blog ten nie będzie traktował o historii Konstancina, lecz o jego okolicach, czyli terenie gminy Konstancin. Bowiem jakoś tak wyszło, że historia ta została zupełnie zapomniana. Tożsamość historyczna tego miejsca została zbudowana w oparciu o letnisko, które narodziło się w roku 1897, z wydarzeń chronologicznie wcześniejszych wspomina się najczęściej fabrykę papieru w Jeziornie biorącą swe początki w wieku XVIII. Budowanie legendy zwłaszcza tego pierwszego miejsca sprawiło, iż bogata historia okolicznych wsi, rodów Oborskich i Cieciszewskich, Wielopolskich i klucza oborskiego została zapomniana i jak to z historią bywa – uległa wymieszaniu, a wokół niej narosło wiele mitów. Postaram się zamieszczać tu z różną częstotliwością wpisy dotyczące tej zapomnianej historii, bowiem zajmuję się jej badaniem w ramach innych projektów naukowych. Wydaje mi się, że forma taka jest najwłaściwsza, bowiem nie chcę tworzyć bytów nad potęgę zakładając kolejne strony, a Facebook mocno ogranicza możliwość wpisów – tu przy okazji pozwolę sobie polecić dwie świetne stronki – Na Łurzycu oraz Konstancin-Jeziorna. Historia, Ludzie, Architektura. O związkach Łurzyca z Konstancinem za jakiś czas. Aby zamknąć temat linków to jeśli ktoś chce poczytać nieco więcej o historii Konstancina to jest jeszcze forum, ale chyba na razie starczy już odniesień, w miarę rozgarnięty czytelnik ustali z jakimi stronami i facebookiem forum jest powiązane (wybacz Bartek).

Blog ma jeszcze jeden główny cel. Od lat moim marzeniem jest przeczytanie książki o historii okolic miasta, w którym mieszkam. Z biegiem czasu okazało się, że jeśli chcę przeczytać taką książkę, muszę ją sam napisać. Poczynione przeze mnie na przestrzeni dekady próby, zderzyły pomysł z twardą rzeczywistością. Książka wymaga nakładu znacznej pracy badawczej, co jest problemem relatywnym i zależnym od autora, problemem głównym jest przekonanie ludzi, że książkę taką przeczyta chętnie ktoś więcej niż 5 pasjonatów. Moje ostatnie doświadczenia w tej materii wskazują, iż niewiele się tu zmieniło przez ostatnich kilkanaście lat. Lecz skoro jest już produkt należy poszerzyć podaż, więc zamieszczał tutaj będę opracowane przeze mnie materiały w formie popularno-naukowej. O tym, że kilka osób interesuje się historią okolic Konstancina już wiem, ale blog skierowany będzie nie tylko do nich. Ma też na celu promocję tej okolicy z jej bogatą historią, Olędrami, Urzeczem, przewozem… zwłaszcza w wiekach XIII – XIX, przed powstaniem Konstancina, ale i dwudziestowiecznej gminy Jeziorna. Jeśli kiedyś uda się dobrnąć szczęśliwie do przysłowiowego brzegu i wydać książkę, zawarte tu materiały będą stanowić niejako jej promocję i obszerne fragmenty.

Jeszcze jedno. Proszę się nie spodziewać wpisów chronologicznych i tematycznych. Postaram się zamieszczać co najmniej jeden wpis w tygodniu, gdy minie już faza początkowej euforii.