Wpis techniczny

Mija właśnie miesiąc od dnia, w którym umieściłem pierwszy wpis w sieci pod adresem testowym, a dzień później znalazł się już pod tym co obecnie. Przez ostatni miesiąc próbowałem wpisów o różnej konwencji wychodząc z założenia, iż blog nie jest dobrym miejscem na typowy wykład historyczny, jednak ku memu zaskoczeniu wpisy takie – choćby jak ten o Skolimowie – cieszyły się dużą popularnością. Przez ten miesiąc usłyszałem, że uprawiam para-historię, cokolwiek by to nie znaczyło, acz wypowiedź ta miała wydźwięk pozytywny. Uważam jednak, że na blogu właściwe jest podawanie informacji w ten sposób,  z zachowaniem źródeł, bez operowania przypisami, nieco swobodniejszym językiem. I mam wrażenie, z sygnałów które do mnie docierają, że forma ta się przyjęła. Stąd też zamieszczać tu będę nadal wpisy odnoszące się do okolicznych ciekawostek, przybliżając nieznaną dotąd historię. Chcącym poszerzyć swą wiedzę o Konstancinie, polecam spis bibliograficzny znajdujący się w tym miejscu, na stronie Wirtualnego Muzeum Konstancina. W ostatnim miesiącu Muzeum doczekało się również swojej strony Facebookowej – warto śledzić pojawiające się tam nowości. Chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na inny ciekawy projekt – Muzeum zachęca na Facebooku do nadsyłania swoich wspomnień i dzielenia się nimi. Jak pokazują wspomnienia Tomasza Milewskiego, cieszące się zasłużoną popularnością, warto opisać to co wydaje nam się nieistotne. A już za kilka lat okaże się, że opisy nieistniejących miejsc są tak samo egzotyczne, jak zdjęcia ulicy Bielawskiej z roku 1994 widniejące w serwisie zdjęciowym Konstancina i okolic.

Wpisy będą teraz pojawiać się trochę rzadziej, jednak co najmniej raz w tygodniu, bo muszę przyznać że dbanie o ich jakość nieco odciąga mnie od innych – bardziej naukowych projektów. Nie sądzę żebym pisał kiedyś o willowym Konstancinie, bo sporo już powstało na ten temat literatury, a ponadto założeniem tego bloga jest przywrócenie zapomnianej historii całej gminy. I z tego co widzę wiele osób jest tym zainteresowane, sądząc po zapytaniach wpisywanych w wyszukiwarkę google. Poszukujących informacji o historii Cieciszewa proszę jeszcze o nieco cierpliwości – zostanie ona wynagrodzona podczas obchodów 650-lecia istnienia wsi, która tak naprawdę liczy wieków osiem…

Powstanie letniska sprawiło, że reszta dóbr oborskich i okolicznych wsi wraz z Łurzycem zostały zepchnięte w cień i zapomniane. Cieszę, się że podchwycono moje zdanie o tym, że elementem tożsamości historycznej naszej gminy jest nie tylko letnisko Skolimów-Konstancin i Papiernia, lecz również okoliczne wsie, których mieszkańców korzenie sięgają nierzadko kilkaset lat w przeszłość na tych terenach.

I skoro już przy tym jesteśmy – osoby związane z Łurzycem od pokoleń zachęcam do wzięcia udziału w teście DNA. Jest to element projektu naukowego dr Stanaszka – zachęcam do wejścia na tę stronę i poczytania o teście, zwłaszcza iż jeszcze dzisiaj można wykonać go w promocyjnej cenie. Tajemnice genów pozwolą nam odkryć tajemnice naszej przeszłości. Angielscy naukowcy są w stanie rozpoznać na podstawie testów DNA swoich królów, w Polsce takie badania są rzadkością więc tym bardziej warto wziąć w nich udział.

fb-share-icon0

Może też cię zainteresować...