Kępa Okrzewska

Kontynuujmy fascynujący temat olędrów, którzy przez lata osiedlali się wzdłuż brzegów Wisły, wpływając na powstanie unikalnego krajobrazu Łurzyca. Ostatnio wspomniałem, że wszelkie daty związane z ich przybyciem w te strony należy cofnąć w daleką przeszłość. Jedną z takich dat jest rok podawany jako założenie Kępy Okrzewskiej, leżącej na terenie gminy Konstancin-Jeziorna wsi, gdzie pozostał jeden z niewielu materialnych śladów ich bytności, w postaci niewielkiego, do niedawna zrujnowanego cmentarza. Trudno powiedzieć skąd wziął się rok 1807 jak data początków tej wsi, pojawiający się w wielu artykułach i na stronach internetowych. Księgi metrykalne odnotowują przybycie olędrów na tę kępę dużo wcześniej.

Zdjęcie ze strony wislawarszawska.pl przedstawiające pobliskie Wyspy Zawadowskie świetnie obrazuje proces powstawania kęp, gdy Wisła dzieliła ląd na mniejsze kawałki podczas powodzi, zmieniając koryto i tworząc wyspy, które z czasem stawały się częścią stałego lądu. Tak przed laty wyglądały wszystkie kępy na Łurzycu, na których osiedlali się olędrzy

Wyspa o nazwie Kępa Okrzewska czy też Okresińska istniała już pod koniec XVII wieku, jak większość kęp w tym rejonie wykształciła się gdy Wisła zmieniała swe koryto, „chodząc” w tym rejonie bardzo często, co sprawiało że rozmaite grunty znajdowały się to na prawym to na lewym brzegu. Efektem tego były opisywane już na tym blogu rozmaite spory graniczne, gdy ziemie Bielawy i Obór znajdowały się nieopodal Świdra czy Falenicy. Choć wędrówka Wisły została ograniczona przez powstanie wałów, w rejonie tym powstały 2 rezerwaty – Wyspy Świderskie i Zawadowskie, które uwidaczniają nam jak niegdyś wyglądały te okolice. Wyspa Okrzewska powstała w XVII wieku, bo jeszcze w roku 1565 odnotowano, iż Okrzeszyn od którego wzięła nazwę, leży bezpośrednio nad brzegiem Wisły. Zapewne jeszcze w XVII wieku rozpoczęło się tam wypasanie trzody, wycinanie drzew i pierwsze próby osadnictwa, być może także pierwszych osadników olęderskich, którzy rozpłynęli się wśród miejscowej ludności. Z czasem główny nurt Wisły płynąć zaczął bardziej na wschód, a stare koryto oddzielające Okrzeszyn od Wisły nazwano Wilanówką.

Założenie w roku 1773 pierwszej wsi olęderskiej na Urzeczu czyli Kępy Oborskiej sprawiło, iż zaczęły powstawać kolejne, a właściciele sąsiadujących dóbr wzorem Hieronima Wielopolskiego podpisywali kontrakty z olędrami, zagospodarowującymi nieużyteczne kępy. I w ten oto sposób na wyspie graniczącej z Kępą Falenicką i Oborską zwaną Chabdzińską osadzeni zostali olędrzy. Jak zapisano w roku 1787 „na drugiej stronie na Kępie do Jeziorny należącej, na której mieszkają Olendrzy podług prawa przez niegdyś godney pamięci jaśnie wielmożnego Szymona Dzierzbickiego wojewodę łęczyckiego im nadanego i w aktach czerskich datowanego i płacą czynsz do dworu w tym prawie im wyrażonym”. Szymon Dzierzbicki to ostatni przedrozbiorowy dzierżawca królewszczyzn Okrzeszyna i Jeziorny Królewskiej, który przyczynił się trwale do rozwoju tej ostatniej. Początkowo wieś zwana była Kępą Jeziorny i nazwa taka pojawia się jeszcze na jednej z map z końca wieku. Szybko jednak została złączona z nazwą dawnej wyspy. Inna nformacja o osiedleniu olędrów pojawia się w roku 1783. W parafii Wilga na ślubie tamtejszych kolonistów świadkują Jan Boss i Marcin Arentoski, pochodzący z miejsca zwanego Olędrami Okrzeskimi.

Cmentarz w Kępie Okrzewskiej to ostatni ślad materialny pobytu olędrów na terenie gminy Konstancin-Jeziorna. Cmentarz powstał prawdopodobnie w drugiej połowie XIX wieku, po zniszczeniu poprzedniego wskutek budowy wałów na Kępie Oborskiej.

Nie zachował się kontrakt z olędrami a akta ziemi czerskiej zostały bezpowrotnie zniszczone podczas II Wojny Światowej, nie znamy więc warunków na jakich osiedli, nie mogły być one jednak inne, niż na okolicznych ziemiach. W roku 1787 olędrów było 10 i wnosili do dworu w Jeziornie łącznie 750 złotych rocznej opłaty czynszowej. Dokładnej daty powstania wsi nie znamy, lecz nastąpić musiało to w kilka lat po założeniu Kępy Oborskiej, bowiem już w roku 1779 odnotowano pierwszy olęderski ślub na Kępie Okrzewskiej. 3 października Michał Ziebert poślubił Elżbietę z Michborów, czego świadkami byli Marcin i Agnieszka Arendt oraz inni olędrzy, jak odnotowano wyznania ewangelickiego. Od tego roku na Kępie notowane są kolejne sakramenty.

Jednak najciekawszym wydaje mi się, iż wkrótce na Kępie powstała druga osada – tym razem zamieszkana przez Polaków. Zamieszkali tam Matyjasiakowie i Młynarczykowie, jak widać są to nazwiska na terenach od Lisów przez Latoszki, Bielawę i Jeziornę doskonale znane. W aktach kościelnych osada ta nosi taką samą nazwę, Kępy Okrzewskiej, lecz najwyraźniej leżała w innym miejscu, bowiem mieszkańcy obu mieszkali obok siebie, lecz nie razem. Nie stawali wspólnie do sakramentów i nie świadkowali sobie nawzajem, na co wpływ miała zapewne także odmienność wyznania religijnego. Jednakże bliskie sąsiedztwo przyczyniło się do wymiany kulturalnej i wzajemnego podpatrywania i czerpania od siebie nawzajem, a z czasem w XIX wieku obie strony zaczęły wchodzić ze sobą w trwałe związki. Takie były początki Kępy Okrzewskiej…

Dodam jeszcze, iż jak w wielu innych osadach olęderskich założono tam szkołę, która po roku 1867 stała się szkołą początkową, w której nauki pobierali mieszkańcy okolicznych wsi. Budynek szkolny służył jednocześnie za kaplicę na nabożeństwa niedzielne, bowiem siedziba parafii w Nowej Iwicznej pod Piasecznem była mocno oddalona. Tuż przed pierwszą wojną do szkoły tej uczęszczała moja prababcia urodzona w pobliskiej Kępie Oborskiej wspominając po latach, iż lekcje pobierała w ewangelickiej kaplicy. Szkoła i kaplica istniała do drugiej wojny światowej, nieopodal cmentarza, gdzie oznaczano je na ówczesnych mapach. W miejscu tym niszczeje obecnie budynek dawnej szkoły. Ten kawałek gruntu na Kępie Okrzewskiej należący obecnie do gminy, ma więc piękną tradycję, będącą kwintesencją unikalnej kultury Urzecza.


Źródła i literatura:

  • AGAD mapy
  • AGAD ASK
  • ASC Powsin


Wyświetl większą mapę

Tym razem mapa aktualna, a nie sprzed stuleci, niektórzy skarżyli się, że nie wiedzą gdzie znajdują się miejsca, o których piszę

Może ci się także spodobać...