Jak kamerdyner Ryx Teatr Narodowy budował

Jak już wcześniej wspomniałem, w pewnym momencie starosta piaseczyński i jednocześnie kamerdyner króla, Franciszek Ryx zaangażował się w organizowanie, czy też chwilami tylko w finansowanie przedstawień teatralnych. Jednakże, napisała trafnie Hanna Malewska, „był raczej pionierem show-businessu bez zainteresowań dla sztuki” niż wielbicielem Melpomeny. Wydaje się, że do kwestii teatru podchodził bardziej praktycznie niż duchowo. Był to po prostu kolejny dobry interes do zrobienia…

W 1776 roku Franciszek Ryx uzyskał (po A. Sułkowskim) monopol na widowiska i reduty, a już rok później przywilej ten rozszerzono na „opery, komedie, koncerta, reduty, spectacula i inne publiczne jakiegokolwiek gatunku zabawy”, jednak koniecznym warunkiem było wybudowanie nowej siedziby teatru.

Do tego czasu przedstawienia odbywały się w Pałacu Radziwiłłowskim (od 1818 roku znanym jako Pałac Namiestnikowski, a obecnie jako Prezydencki) na Krakowskim Przedmieściu. Było to możliwe tylko do niespodziewanego powrotu właściciela pałacu – Stanisława Karola Radziwiłła (zwanego „Panie Kochanku”), który po niemal dziesięciu latach nieobecności, postanowił zamieszkać w swoim pałacu w stolicy.

Pałac Radziwiłłowski (wówczas już Namiestnikowski) w 1820 roku

O wyborze architekta i niektórych ciekawych szczegółach projektu dowiadujemy się z listu Bonawentury Soliarego (1735-po 1805), który w lipcu 1803 roku napisał:

 „Wyczytawszy w gazecie Berlińskiey, przez JP. de Kotzebue wydawaney , krzywdzące mnie osobiście, bo z wyrażeniem nazwiska moiego przytoczenie, iakobym ia był przyczyną niewygodney i niekształtncy budowy teatru Warszawskiego, winienem usprawiedliwić się przed publicznością. W roku 1778 JP. Ryx Starosta Piaseczyński, otrzymawszy przywiley na widowiska od ś. p. Stanisława Augusta, postanowił wymurować teatr i uprosił nayprzod nieboszczyka Schregera, sławnego architekta, aby mu zrobił rysunki na wspaniały teatr; lecz po obrachowaniu wydatków, teatr takowy miał kosztować 8o,ooo czer: zło: Summa ta była zbyt wielką. Zobligowany więc JP. Merlini architekt J. K. Mci i Rzeplitey, wygotował rysunek na mniey wspaniały teatr; expens zaś przeszło 2o,ooo czer: zło: wynosiła, a że i ta summa JP. Ryxowi zdawała się za wielka, zaprosiwszy mnie do siebie i dawszy mi z woli Krolewskiey informacyą, żądał zrobienia nowych rysunków i rachunków, które wyniosły 11,ooo cz. zł. i podług nich zgodziłem się za tę summę ogólnie, z dodatkiem wiazdu osobnego, z dwoma pokoikami dla Króla JMci, łączącemi się z lożą iego. Teatr takowy zacząwszy w końcu Marca roku 1779, na 1 Września w tymże roku zakończyłem, maiąc przez cały czas fabryki nad sobą przełożonych, którzy z woli Krolewskiey, rożne nakazywali mi odmiany. W rok potym, JP. Ryx kazał mi wymurować w iednym końcu tego teatru, mieszkanie dla machinisty, a w drugim końcu izbę do szynku. We dwa lata potym wymurowałem przed teatrem wielką izbę dla lokaiow, a na gurze izbę dla malarza; wszytkie więc te kawałki, nie dopuszczały mi przyzwoitey temu teatrowi dać facyaty; niech więc osądzi publiczność, czyli iest winą moią, gdy naywięcey dane mi pełnić musiałem rozkazy. Uznaię sam wielką wadę teatru, na którą zawsze publiczność narzeka, a ta iest: ze po skończoney reprezentacyi , dla wychodzących, ieden tylko iest wychod ze drzwi, dwa łokcie szerokości maiący; ale i w tym nie moia wina , gdyż z samego początku zrobiłem do wychodu cztery mieysca, co trwało łat kilka; lecz potym Panowie antreprenerowie, dla zysku swego, pozamykali ie i loże z nich porobili. Niesłusznie więc JP. de Kotzebue (któremu ninieysze tłómaczenie się moie przesłałem) obwinia mnie, od lat 40 w tym mieście zasłużonego architekta i w roku 1796 przez tuteyszą Nayiaśnieysza Kamerę patentowanego”.

Jednopiętrowy, dość wysoki budynek o wymiarach około 50 metrów długości i 20 metrów szerokości posiadał dużą scenę oraz widownię, na której mogło zasiadać jednocześnie nawet 1000-1300 osób. Przynajmniej na inauguracji 7 września 1779 roku sala była wypełniona po brzegi, a jednym z widzów był król Stanisław August Poniatowski. Wystawiono wówczas komedię „Amant, autor i sługa” Wojciecha Bogusławskiego i operę „Bednarz” Jana Baudouina.

 

 Teatr Narodowy na Placu Krasińskich w Warszawie (Zygmunt Vogel, ok. 1791)

Teatr narodowy na placu Krasińskich działał nieprzerwanie przez ponad pół wieku. Budowę nowej siedziby przy placu Marywilskim (obecnie Teatralnym) rozpoczęto w 1825 roku. Okazały gmach zaprojektował włoski architekt Antonio Corazzi, a pierwsze przedstawienie w nowym budynku odbyło się dopiero 24 lutego 1833 roku. Stary teatr został sprzedany i przeznaczony do innych celów. Część budynku została zamieniona na sklepy, a w największych jego pomieszczeniach, w tym  na scenie i na widowni powstały składy wełny. Budynek starego teatru przetrwał do lat osiemdziesiątych XIX wieku, kiedy został niemal w całości rozebrany.

Po latach postać królewskiego kamerdynera trafiła na scenę, tym razem jako bohatera kilku sztuk teatralnych. W 1952 roku w Teatrze Polskim w Warszawie miała swoją premierę dramat “Król i aktor” napisany rok wcześniej przez Romana Brandstaettera (tutaj niekiedy jako Francois Ryx, Ryxa grał m.in. Władysław Hańcza), a w 1960 roku sztuka “Hajże na stolicę!” grana w Teatrze “Syrena” (tutaj jako Hrabia Ryx). Scenografię do tego ostatniego przedstawienia projektował Jan Marcin Szancer i Gena Galewska.

 

Marian Łącz (Bogusławski), Saturnin Żórawski (Hrabia Ryx), Wacław Jankowski (Król Stanisław August), Bohdan Krzywicki (Bacciarelli) (Zbiory NAC)

Saturnin Żórawski jako Franciszek Ryx i Bohdan Krzywicki jako Bacciarelli (Zbiory NAC)

Dawid Miszkiewicz

mail: chyliceiokolice@gmail.com

Może ci się także spodobać...