Powsińska realizacja Marcina Weinfelda

Zanim przedstawię szczegóły tego dość niezwykłego architektonicznego odkrycia, kilka słów na temat historii Powsina i Lasu Kabackiego w ostatnich latach II Rzeczpospolitej.

Droga na skarpie, pocztówka prywatna, 1933

Okolice Powsina, droga na skarpie, pocztówka prywatna, 1933

Jak podają ogólnodostępne źródła, Park Kultury w Powsinie (nazwany tak w roku 1956) w czasach PRL-u, od końca lat 40-tych, stał się popularnym miejscem relaksu i wypoczynku wielu warszawiaków. Tereny te należały wcześniej do tzw. “klucza wilanowskiego”, będącego w posiadaniu rodziny Branickich – właścicieli Wilanowa i około 3 000 hektarów gruntów leżących po obu stronach Wisły, na południe od granic ówczesnej Warszawy. Tak było do 21 grudnia 1938 roku, kiedy to sporządzony został akt kupna-sprzedaży pomiędzy Adamem Branickim, a Gminą Miasta Stołecznego Warszawy, na mocy którego stolica nabyła zalesiony obszar, zwany “Las Kabaty” o powierzchni 919 ha, za cenę szacunkową 3 425 tys. złotych. Fakt ten jest dość powszechnie znany i wiązany z działaniami na rzecz rozwoju Warszawy, prowadzonymi przez Prezydenta Stefana Starzyńskiego, który już wtedy planował w tym rejonie stworzenie publicznych terenów otwartych na aktywność fizyczną i różnorodną działalność sportową. Dotychczas sądzono, że to właśnie legło u podstaw pomysłu założenia “niesłychanie snobistycznej instytucji” – jak nazwał ją Antoni Uniechowski – klubu golfowego dla elit finansowych, czyli ówczesnych polskich milionerów. Ale mało kto wie, że historia tego miejsca jest nieco dłuższa – początki działalności “rekreacyjnej” przypadają na lata 1932-33.

Widok z tarasu budynku klubowego, Arkady, 1938

Widok z tarasu budynku klubowego, “Arkady”, 1938

W odnalezionym Sprawozdaniu Zarządu Sp. z o.o. “Polski Country Club”, wydanym w 1933 roku czytamy, że “(…) 11 kwietnia 1932 r. została (…) powołana do życia jednostka prawna pod nazwą “Polski Country Club Sp. z o.o.”, która po dłuższych poszukiwaniach znalazła teren odpowiadający wszystkim koniecznym dla takiego klubu warunkom, a mianowicie teren w Powsinie Górnym, leżący tuż przy lasach kabackich na wysokich (sic!) wzgórzach”. Dalej znajdziemy m.in. informację następującą: “Po dość długich pertraktacjach z Zarządem dóbr Hr. Branickiego i po uprzednim zaaprobowaniu warunków umowy przez Bank Rolny, spółka wydzierżawiła ten teren o przestrzeni ogólnej 50 hektarów, na okres 15 lat za cenę dzierżawną 10.000 zł. rocznie (…) jednocześnie otrzymała opcję nabycia tego terenu w ciągu 3 lat za cenę 200.000 złotych”.

wzmianka o wpisie do Rejestru handlowego "Polski Country Club Sp. z o.o."

Wzmianka o wpisie do Rejestru handlowego “Polski Country Club Sp. z o.o.”

Na tym jednak nie koniec. Z lektury sprawozdania dowiadujemy się także, że autorem projektu realizacyjnego pola golfowego był “jeden z najbardziej znanych w Europie architektów golfowych P. Noskowski, który w październiku (1932 przyp. aut.) przyjechał do Warszawy, dokonał potrzebnych pomiarów (…) poczem w styczniu (1933 przyp. aut.) nadesłał opracowane i gotowe plany tej budowy”. Można zatem podejrzewać, że prace przy zakładaniu “greenów” rozpoczęto bez zbędnej zwłoki, skoro klub wkrótce przyjął pierwszych gości. Było to miejsce gromadzące elity finansowe II RP, tętniące barwnym, nie tylko sportowym życiem, o czym przeczytać możemy we wspomnieniowej książce Krystyny Uniechowskiej – “Antoni Uniechowski o sobie i innych”.

I właśnie w tym miejscu możemy ujawnić prawdziwie sensacyjną informację – wszystko wskazuje na to, że autorem projektu drewnianego budynku klubowego z podcieniami, który nieco rozbudowany istnieje do dzisiaj i pełni rolę świetlico-kawiarni, był architekt Marcin Weinfeld, twórca i kierownik budowy najwyższego budynku przedwojennej Warszawy – “Prudential House” – siedziby “Towarzystwa Ubezpieczeń Przezorność” przy pl. Napoleona (budowę zakończono w 1933 roku). Z treści sprawozdania wynika, że arch. Juliusz Zaleski, zastępca kierownika budowy tegoż Prudentialu, był także zaangażowany w budowę siedziby “Polskiego Country Clubu”.

Marcin Weinfeld

Marcin Weinfeld

Jak to możliwe, że oba projekty wyszły spod ręki tego samego architekta? Skąd wzięła się ta “niekompatybilność”? Z jednej strony mamy do czynienia z supernowoczesnym, monumentalnym biurowo-apartamentowym gmachem w centrum stolicy, z drugiej zaś ze skromnym, drewnianym budynkiem klubowym, leżącym na skraju lasu, w pobliżu torów wilanowskiej kolejki i drogi łączącej Warszawę z ówczesną osadą Skolimów-Konstancin.

Rozwiązanie tej zagadki okazało się bardzo proste. Otóż, prezesem komitetu budowy i członkiem zarządu Towarzystwa “Przezorność” był wówczas inż. Szymon Landau, który zasiadał we władzach “Polskiego Country Clubu Sp. z o.o.” – prywatnie właściciel okazałej willi Piaski w Konstancinie, której projektantem był nie kto inny tylko Marcin Weinfeld. Jak widać, kontakty i znajomości były zawsze w cenie, a należąc do “dobrego towarzystwa” nie trzeba było długo czekać na kolejne zlecenia. Zresztą w drugiej połowie lat 30-tych XX wieku, w swoistej “symbiozie” inwestorsko-architektonicznej działali m.in. Józef Gelbard do spółki z Romanem Sigalinem (oraz ich zleceniodawcy), a także Lucjan Korngold (wraz ze swoimi licznymi inwestorami). Fakt wcześniejszego, niż podawano dotychczas, powstania Polskiego Country Clubu w Powsinie potwierdza, choć może niezupełnie bezpośrednio, data wydania pierwszego polskiego podręcznika – “Zarys gry w golfa” autorstwa Adama Gubatty ukazał się w roku 1932, nakładem Biblioteczki Sportowej, wydawanej przez Główną Księgarnię Wojskową.

Szymon Landau

Szymon Landau

Twórczość Marcina Weinfelda, poza “Prudentialem” i nieistniejącym już powojennym budynkiem znienawidzonej “cenzury” przy ul. Mysiej 3, jest ciągle mało znana. Takie “perełki”, których odnajduję ostatnio coraz więcej wypełniają dotychczasową “pustkę poznawczą” i pozwalają budować (sic!) archiwum obiektów, zaprojektowanych przez jednego z wybitniejszych polskich architektów XX wieku.

A Park Kultury w Powsinie, jak przeszło 80 lat temu, tak i dzisiaj, o każdej porze roku przyciąga tłumy – wybór lokalizacji, dokonany przez założycieli “Polskiego Country Clubu Sp. z o.o.” okazał się strzałem w dziesiątkę…

Widok budynku klubowego, Stolica, 1954

Widok budynku klubowego, “Stolica”, 1954

Tomasz Lachowski

inżynier architekt zajmujący się brandingiem. Od 1997 roku prowadzi studio Definition Design. Wydał albumy: "Nie tylko plakat – polska grafika reklamowa Dwudziestolecia" i "Permanentny remanent – polska grafika reklamowa w czasach PRL-u", autor książek  "Był sobie Konstancin" oraz "Konstancin – obrazy z przeszłości".

Może ci się także spodobać...