Witold Rawski

Historyk wojskowości i starożytności, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Wieloletni pracownik wydawnictw książkowych (m. in. kierownik redakcji historii działu encyklopedii i słowników PWN), prasowych, ostatnio pracownik naukowy Wojskowego Biura Badań Historycznych, w latach 1981-89 redaktor, wydawca, wykładowca i aktywny działacz podziemia solidarnościowego. Od ćwierć wieku mieszkaniec Skolimowa, prowadzący Konstanciński Klub Historyczny.

Czas wracać z letniska-1931 r.

Różne były wrażenia po powrocie z letnisk w latach trzydziestych zeszłego wieku. Jeden z takich opisów pod tytułem „Po przyjeździe z letniska” ukazał się w „Gazecie Polskiej”: Pani Zygmuntowa wróciła właśnie do Warszawy z letniska i dorwawszy się po dwóch miesiącach telefonicznego przymusowego postu do słuchawki, pozwoliła sobie na malutką rozmówkę z przyjaciółką, która brzmiała…

Czytaj więcej

Skolimowska młodzież – 1953 r.

Wszystkim zapewne znana jest sentencja Jana Zamoyskiego „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Temu właśnie zagadnieniu poświęcił całkiem spory tekst w londyńskim „Orle Białym” Władysław Pobóg-Malinowski[1], pod bardzo prostym tytułem „Młodzież w kraju”. Młodzież! To wcale nie miękki dla reżimu orzech!… Ileż wymowy np. ma pozornie drobny fakt. „Życie Warszawy„ donosiło, że w szkole…

Czytaj więcej

Buzię ma jak laleczka [1936]

Do redakcji białostockich „Ostatnich Wiadomości” nadszedł list od zrozpaczonego mieszkańca Konstancina. Kocha się w dziewczynie, którą zobaczył w Jeziornie, a brak mu śmiałości, coby do niej podejść. W redakcji szuka porady co ma począć… Popatrzmy na to z lekkim przymrużeniem oka… gdzie Białystok, gdzie Konstancin. Redakcje wtedy też walczyły o klienta i wiele tego typu…

Czytaj więcej

„Żmija” z Konstancina

Jako że, lato w pełni, dzisiaj tekścik zupełnie „letni”. O konstancińskiej żmii. Nie, nie o konstancińskim wężu z zeszłego roku. A o takim gadzie sprzed wielu lat. Ale jak to przeczytacie, to zapewne zwrócicie uwagę, że temat nie zestarzał się….. Pewne rzeczy się nie zmieniają. Oddajmy  zatem głos Zdzisławowi Kleszczyńskiemu[1]: Redakcja „Teatru i Życia” darzy…

Czytaj więcej

Malarz mordercą – Skolimów

W Skolimowie spędza wakacje młody student krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Poznaje tutaj piękną młodą kobietę, która zostaje jego modelką. Idylla trwała i nic nie zapowiadało takiego końca tej historii… : Przed gmachem stołecznego Wydziału Opieki Społecznej pojawił się ostatnio dziwny człowiek. Sam nie zgłosił jeszcze żadnej prośby, natomiast wychodzącym interesantom z głębokim ukłonem wręcza małe…

Czytaj więcej

Kłopotów pod Jeziorną – 1906 r.

Rzecz ma miejsce w 1906 roku. Niedaleko od Jeziorny funkcjonował folwark popularnie zwany Kłopotowem. A w nim gospodarzyła rodzina Segno, wielce zasłużona dla tych okolic. Gospodarstwo radziło sobie bardzo dobrze, ale … oddajmy głos korespondentowi „Gazety Rolniczej”: Nie wiem, czy kto z czytelników „Gazety Rolniczej” był kiedy w Kłopotowie[1] lub słyszał o tej miejscowości, ale…

Czytaj więcej

Jak mieszkano w Jeziornie w 1929 r.

W Jeziornie w okresie 1.IX.1928 r.- 30.VI.1929 r. i 1.IX.-20.XII.1929 r. przeprowadzono badania nad rodzinami, których dziecko uczęszczało do miejscowej 7 klasowej szkole powszechnej (nie mylić z 7 klasową szkołą przyfabryczną). Przeprowadzono wywiady w 208 rodzinach. Rodziny te składały się z 1153 osób, miały 756 dzieci, z tego w wieku szkolnym 338. Jeżeli chodzi o…

Czytaj więcej

„Niepoprawna” – Anna Rajner

Cóż, jak wspomniałem w którymś z komentarzy, w roku 1989 mnie tu nie było. Działałem w zupełnie innym miejscu, zresztą też pod Warszawą. Oczywiście nie znaczy to, że nic o tym terenie nie wiedziałem. W okresie 1982-1988 działałem w strukturach podziemnych obejmujących te okolice: Komitecie Porozumienia Międzyzakładowego „Solidarność” i Mazowieckiej Konfederacji Solidarności. Wtedy też drogi…

Czytaj więcej