Witold Rawski

Historyk wojskowości i starożytności, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Wieloletni pracownik wydawnictw książkowych (m. in. kierownik redakcji historii działu encyklopedii i słowników PWN), prasowych, ostatnio pracownik naukowy Wojskowego Biura Badań Historycznych, w latach 1981-89 redaktor, wydawca, wykładowca i aktywny działacz podziemia solidarnościowego. Od ćwierć wieku mieszkaniec Skolimowa, prowadzący Konstanciński Klub Historyczny.

Samochód „Benz” Gwizdalskich

Przeglądając moje/nasze dotychczasowe teksty na blogu, zdałem sobie sprawę z pewnej rażącej luki. Chociaż kwestie mobilności i infrastruktury pojawiały się tu, to zawsze w kontekście inwestycji kolejowych lub rozwoju komunikacji miejskiej. Przez długi czas pomijany był milczeniem temat transportu prywatnego, a przecież to właśnie własny samochód zaczynał być podstawowym, a z czasem jedynym narzędziem codziennej…

Czytaj więcej

Aniela Maria Szycówna i Kazimierz Młodzianowski

Urodziła się 31 lipca 1869 r. w Warszawie. Uczyła się na pensji Heleny Budzińskiej, później pod kierunkiem nauczycielki i literatki Zofii Sokołowskiej. Egzamin nauczycielski zdała w 1886 r. Była słuchaczką Uniwersytetu Latającego. Po uzyskaniu dyplomu nauczycielskiego przez pewien czas pracowała bezpłatnie na pensji Heleny Budzińskiej. Utrzymywała się z korepetycji. W połowie lat 80. XIX w….

Czytaj więcej

Uczennica pensji Wandy Pawlickiej z willi „Wersal”

To fascynujące uzupełnienie! Każdy badacz czeka latami na kolejne informacje dotyczące interesującego go tematu. Dla mnie jednym z nich są losy pensji Wandy Pawlickiej w Klarysewie, jednej z ważniejszych placówek edukacyjnych dla dziewcząt na początku XX w. Odkrycie kolejnej postaci związanej z pensją Wandy Pawlickiej to impuls do dalszych poszukiwań. Dodatkowo jej postać pokazuje także…

Czytaj więcej

Skolimów – 1911 r.

W zaborze rosyjskim, już w 1863 r., w niektórych miejscach, zabraniano używania języka polskiego w pismach urzędowych. W praktyce jednak nie do końca te zalecenia były przestrzegane. Ostatecznie w Królestwie Polskim język rosyjski jako urzędowy wprowadzono w administracji państwowej w 1868 r., w korespondencji kościelnej 1868-1869, w szkolnictwie 1866 – 1869 i w instytucjach wymiaru…

Czytaj więcej

Theresita i Klarysew

Swojego czasu w tekście o pensji Wandy Pawlickiej zwróciłem uwagę, że w jej szkole w procesie nauczania wykorzystano nowinki pedagogiczne z Wysp Brytyjskich. Jedna z nauczycielek Julia Kisielewska była bowiem bardzo dobrze zorientowana w angielskim procesie wychowawczym, ponieważ jej siostra Maria przebywała w Londynie na szkoleniu dotyczącym pracy w tego typu placówkach. Nie przypuszczałem wtedy,…

Czytaj więcej

Materiały dotyczące mieszkańców naszej gminy w CAW

Jeżeli szukacie swoich rodzinnej przeszłości i tworzycie historie rodzinne, a wśród nich natraficie na przodka, który w jakikolwiek sposób miał coś współnego z wojskiem, zachęcam do wizyty w Rembertowie gdzie w Wojskowym Biurze Historycznym w zasobie  Centralnego Archiwum Wojskowego znajdują się m.in. materiały dotyczące osób z naszej gminy.  Dla przykładu podaję listę pięćdziesięciu osób, na…

Czytaj więcej

Tajemnicza zbrodnia w Konstancinie – 1948 r.

Lato w pełni, wracamy do naszego pitawala. Wydaje się, że tereny nad Jeziorką były zawsze spokojne i bezpieczne. W porównaniu do pobliskiej Warszawy oczywiście tak. Ale i tutaj zdarzały się kryminalne zdarzenia. O wielu z nich możecie przeczytać na naszym portalu, przede wszystkim w tekstach Pawła Komosy (dział Kroniki kryminalne). Do konstancińskiego pitawalu dodajmy wydarzenie…

Czytaj więcej

„Mirków” pomaga – 1948 r.

Na stronie 6 środowego wydania „Życia Warszawy” z 15 grudnia 1948 r., numeru który ukazał się pod hasłem „Witamy Zjazd Jedności” ukazał się tekst o pracownikach fabryki „Mirków”: Pracownicy „Mirkowa” chłopom Legionowa z pomocą O uspołecznieniu robotników fabryki „Mirków”, świadczy uchwała o bezinteresownym wykonywaniu wszelkich robót ślusarskich i tokarskich dla Maszynowego Ośrodka Rolniczego w Legionowie, która została…

Czytaj więcej

Dobroczyńca z Banku Handlowego

Udało się. Z otchłani niepamięci pojawia się nieznany do tej pory konstańciński gość. Mało tego – jest to już kolejny uczestnik spotkania uczestników powstania styczniowego w Konstancinie w 1913 r. Zasiadł wśród swoich kolegów na werandzie willi „Wrzos” mając 72 lata. Był nim Wojciech Sawicki. Urodził się w 11 kwietnia 1841 r. w Sandomierzu. Ukończył…

Czytaj więcej

Kolonie letnie w Skolimowie – 1948 r.

Jest lato 1948 r. Trzy lata po wojnie.  „Życie Warszawy” z wtorku 6 lipca w tekście „Radość w sercu i uśmiech na ustach” opisywało kolonie letnie w Skolimowie dla dzieci pracowników Państwowych Zakładów Telekomunikacyjnych [1].  WSPANIAŁE WARUNKI NA KOLONIACH LETNICH W SKOLIMOWIE Dzwonek. Gwar 250 roześmianych dzieci cichnie. Jeszcze chwila, a grupki chłopców i dziewcząt…

Czytaj więcej

Burzliwe dzieje „Miss Konstancina”

Jedną z „Miss Konstancina” była Irena Kamieniecka. Warto poznać jej życiorys, szczególnie, że była to osoba, która często bywała w Konstancinie. Urodziła się w 1916 r. w Warszawie, jako jedyna córka przedsiębiorcy żydowskiego pochodzenia Maurycego Kamienieckiego i jego żony Marii. Ojciec Kamienieckiej był współwłaścicielem fabryki czekolady “Plutos”, uchodzącej w latach 20. za największą w Polsce…

Czytaj więcej

Nieposłuszny adwokat. Rzecz o Adolfie Suligowskim

Powyższe zdjęcie było już publikowane na naszym portalu, w tekście o willi „Wrzos” i adwokacie Cezarym Ponikowskim. Przedstawia posiedzenie Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie w dniu 2 grudnia 1927 r. Nie bez przyczyny publikuję je powtórnie. Uwieczniono na nim dwie osoby, które mnie interesują (może z czasem jeszcze ktoś z tego zdjęcia trafi na nasz…

Czytaj więcej

W Konstancinie nie łatwo żyć! – 1948 r.

Kilkakrotnie na tym portalu Paweł Komosa i ja pisaliśmy, że nie wszystko w Konstancinie było piękne i miłe w XX w. Nie będę przypominal tych tekstów, można je wyszukać na naszym portalu. Dorzucę kolejny mały przyczynek do tego tematu.   76 lat temu pewien zmartwiony i rozgoryczony mieszkaniec Konstancina napisał list do „Życia Warszawy”, który…

Czytaj więcej

Nieporozumienie… – 1947 r.

[Tu] było duże zgromadzenie osadników niemieckiego pochodzenia. To byli oficjalnie folksdojcze. Każdy z nich miał broń, na której nam zależało – stwierdził dowódca Rejonu V „Gątyń” Armii Krajowej  Marian Bródka-Kęsicki „Grzegorz” Trzeba było bardzo uważać, bo tam była wieś Józefosław i inne – sami folksdojcze. To było osadnictwo niemieckie, bardzo dużo Niemców w okolicach: Piaseczno,…

Czytaj więcej

Klarysew zapada w zimowy sen – 1947 r.

Nieczęsto na naszym portalu ukazują się materiały poświęcone osadzie Klarysew. Mówimy Jeziorna, Konstancin, Skolimów, a o Klarysewie… cóż często zapominamy. A przecież tutaj funkcjonowała świetna szkoła Wandy Pawlickiej. Tutaj narodziło się harcestwo żeńskie w zaborze rosyjskim. Tutaj w latach drugiej wojny światowej znajdowała się ważna baza Armii Krajowej. Dlatego warto pamiętać i przypominać Klarysew, który…

Czytaj więcej