Samochód „Benz” Gwizdalskich
Przeglądając moje/nasze dotychczasowe teksty na blogu, zdałem sobie sprawę z pewnej rażącej luki. Chociaż kwestie mobilności i infrastruktury pojawiały się tu, to zawsze w kontekście inwestycji kolejowych lub rozwoju komunikacji miejskiej. Przez długi czas pomijany był milczeniem temat transportu prywatnego, a przecież to właśnie własny samochód zaczynał być podstawowym, a z czasem jedynym narzędziem codziennej…
