Paweł Grabowski

inżynier mechanik, pracownik Politechniki Warszawskiej. Z Jeziorną związany od dziecka, ćwierć-Urzeczanin w ósmym pokoleniu, wielbiciel rzeczy zardzewiałych, zgraciałych i zapomnianych.

Simon L’Huillier i latający kot księżnej

Jest wiosna 1784 roku. Na kępę wiślaną u podnóża pałacu Czartoryskich licznie zmierzają tłumy pędzone ciekawością – gawiedź chce na własne oczy zobaczyć zjawisko, jakiego do tej pory nie widzieli. Wiosenne słońce topi resztki śniegu pokrywające skarpę wzdłuż wiślańskiego brzegu, Gwałtowne wichry z ostatnich tygodni ustąpiły miejsca przyjemnej, lekkiej, porannej bryzie i długo wyczekiwana pogoda…

Czytaj więcej

Imberfal, czyli przewał na Jeziorce

Imberfal zamarzł. Choć nie jest to niczym nadzwyczajnym – wszak takie rzeczy zdarzały się w przeszłości niejednokrotnie – to zimowa aura w ostatnich latach zdążyła nas odzwyczaić od widoku jazu na Jeziorce skutego lodem. Trzeba przyznać, że wygląda on w tej scenerii bardzo malowniczo, a sople i bryły lodu nagromadzone w miejscu, gdzie przywykliśmy oglądać…

Czytaj więcej