Czytelnie i biblioteki w przedwojennym Piasecznie

Pod zdjęciem na którym uwieczniono Władysława Hulanickiego znajduje się interesujący podpis: „założyciele biblioteki i bezpłatnej wypożyczalni książek w 1938 roku w Piasecznie przy ulicy Reytana [obecnie Rejtana], prowadzonej do wybuchu Drugiej Wojny Światowej”. Fot. ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Piasecznie Usiłowałem odszukać nieco więcej informacji na temat tej placówki. Jednak na stronie Biblioteki Publicznej Miasta…

Czytaj więcej

Wrzesień 1939 w Piasecznie – Władysław Hulanicki

Pisząc o pierwszym mieszkańcu Piaseczna poległym w tym mieście we wrześniu 1939 roku opierałem się przede wszystkim na ogólnie dostępnych relacjach mieszkańców miasta. Nie miałem wówczas powodów, aby podawać w wątpliwość przekazane przez nich wiadomości, tym bardziej, że przez kilka lat od ich powstania (ogłoszenia) nie budziły one wątpliwości. Nie trafiłem także na sprostowanie nieznanej…

Czytaj więcej

O powstaniu styczniowym w Piasecznie. Sprostowania i uzupełnienia, cz. 1

Jedną z ważniejszych publikacji dotyczących Piaseczna i okolic w czasie powstania styczniowego są wydane w 1973 roku „Studia i materiały do dziejów Piaseczna i powiatu piaseczyńskiego” pod redakcją Jerzego Antoniewicza. Omawianemu okresowi poświęcona została m.in. część artykułu Stefana Przewalskiego „Walki narodowowyzwoleńcze (1809-1831-1863)”. Niestety, wiele podanych tam szczegółów wymaga dzisiaj sprostowań i uzupełnień. Autor artykułu powtórzył w większości…

Czytaj więcej

Dwór w Jeziornie

Mamy kolejną rocznicę istnienia bloga, bowiem zadebiutował on w sieci 29 stycznia, kiedy pojawił się tekst o młynie w Jeziornie Królewskiej. Zatem okazja dobra by napisać o istniejącym tu dworze, który już dawno przepadł bez śladu, nie zachowując się nawet w ludzkiej pamięci. Lecz w układzie topograficznym Jeziorny wciąż widnieje pewna pamiątka jego obecności, ale…

Czytaj więcej

Groble oborskie

Mróz ustąpił, okoliczne chodniki, ulice i łąki opanowały roztopy. Poziom wody w Jeziorce wzrośnie, wyschnięte Łęgi Oborskie znowu znajdą się pod wodą, a bagnisty teren stanie się trudno dostępny dla myśliwych i ornitologów. Lecz nie tylko oni znajdą w tym niegościnnym lesie położonym nieopodal oborskiego dworu ciekawostki warte zobaczenia. Pośród grzęzawisk znajdują się bowiem nadal…

Czytaj więcej

Zaginione miejsca: Teresin

Las skrywa tajemnice. Nie tylko duchy, jak pisałem o tym latem, wspominając o zjawie leśnika, która strzeże dawnego drzewostanu należącego niegdyś do dóbr wilanowskich nieopodal Żabieńca. W innej części lasu znanego obecnie jako chojnowski, gdy opuści się już główne szlaki natknąć można się na zapomniane wojenne okopy, stanowiące pamiątkę po pobycie Wermachtu. Jest grób węgierskiego…

Czytaj więcej

Nie tylko willa Gierka

„Do Konstancina najprościej dojechać Wilanowską. Za pałacem [w Wilanowie] rozpościera się dwupasmowa szosa, zbudowana – jak głosi wieść gminna – wyłącznie dla przyjemności wczorajszej sympatii narodu – Edwarda Gierka. Do rezydencji w Klarysewie brakuje co prawda półtora kilometra, ale gdyby Wałęsa nie pośpieszył się tak z tym przeskoczeniem płotu, bylibyśmy właśnie świadkami uroczystego zakończenia robót.”…

Czytaj więcej

Niemcy we wsi (4)

W roku 1843 zbudowano drewniany kościół w Starej Iwicznej, dotąd wszystkie sakramenty odbywały się w kościele rzymskokatolickim w Piasecznie. Podyktowane to de facto było wspomnianym wymogiem prowadzenia przez księży katolickich urzędowych metryk, co wynikało z konkordatu. Wpis dotyczący chrztu, zgonu czy ślubu stanowił jednocześnie urzędowe stwierdzenie tego faktu. Uroczystości stricte ewangelickie odbywały się w bethausach…

Czytaj więcej

Rzeka wagabundów

Zróbmy chwilę przerwy od historii tutejszych kolonistów, na wpis dotyczący spraw nieco trywialnych. Annały Góry Kalwarii notują historię sprytnego włóczęgi, który pod miastem ukradł z pastwiska konia, który następnie przyprowadził na rynek, gdzie korzystnie go sprzedał. Jako, że od Góry prowadziła ku Warszawie droga przy której leżały rozmaite karczmy, były one miejscem rozmaitych awantur. Lecz zostawmy…

Czytaj więcej

Niemcy we wsi (3)

Rok 1801 to spisanie pierwszych umów kontraktowych z kolonistami z Wirtembergii i Badenii, z czasem obowiązywania kontraktów do roku 1807. Zgodnie ze zwyczajem osadnicy nadawali zakładanym miejscowościom nazwy takie same jak w opuszczanej przez nich ojczyźnie, stąd nowej osadzie nadano nazwę taką sama jak miasto położone 13 km od Stuttgartu. Tak narodził się Ludwiksburg, do…

Czytaj więcej

Dwór w Oborach (3)

W chwili gdy piszę niniejsze słowa trwa wyprzedaż majątku ruchomego w dworze w Oborach, zorganizowana przez zarządzającą nim Fundację. Każdy może wykupić przysłowiowy talerz czy krzesło, a z końcem listopada dotychczasowy zarządca gasi światło i przekazuje klucze do obiektu powracającej dawnej właścicielce. Teresa z Potulickich Łatyńska deklaruje, iż zamierza tu osiąść i spędzić resztę życia,…

Czytaj więcej

Zapomniani powstańcy

Śledzący profil facebookowy bloga lub lokalną prasę wiedzą, iż niedawno doszło do uszkodzenia płyty nagrobnej powstańca styczniowego, Ignacego Robaka. Mam nadzieję, że uda się dokonać renowacji miejsca jego pochówku, lecz na razie to odległa kwestia. Walki styczniowe przykrył kurz historii, obecnie skupiamy się na odkrywaniu żołnierzy wyklętych, odsuwając na bok nawet żołnierzy Armii Krajowej. To…

Czytaj więcej

Potuliccy i dobra oborskie

Dzisiejszy wpis niejako wymusiło życie, publiczną stała się informacja o zwrocie dworu w Oborach p. Teresie Łatyńskiej. Fundacja zarządzająca obiektem stosując niejako taktykę spalonej ziemi rozpoczęła wyprzedaż wszystkich ruchomości, jakie pojawiły się po roku 1945, kiedy to władzę nad tym miejscem przejęły władze, wnosząc nowe wyposażenie. Obiekt należał formalnie do Ministerstwa Kultury, a fundacja zarządzała…

Czytaj więcej

Niemcy we wsi (2)

Nim podążymy dalej z opowieścią o założeniu niemieckich wsi w tych stronach, wyjaśnimy jeszcze dwie kwestie. Pierwszą podniesiono w komentarzu na facebookowym profilu bloga, wskutek posłużenia się przez mnie zdaniem, iż w Prusach bagna zostały dawno osuszone. Oczywiście nie wszystkie, lecz nie ulega wątpliwości, że w zagospodarowaniu nieużytków kraj ten przodował, Polskę nadal zaś jak…

Czytaj więcej

Niemcy we wsi (1)

W kontekście listu dotyczącego olędrów na Urzeczu, w którym autor utożsamił ich z niemieckimi kolonistami wrogimi w Polsce, zacząłem zastanawiać się nad pomieszaniem rozmaitych pojęć. Powiedzmy raz jeszcze wyraźnie, że mieszkańcy tych stron, mający niemiecko brzmiących nazwiska, przed 1939 rokiem byli polskimi obywatelami, ze wszystkimi konsekwencjami płynącymi  z tego faktu. Mówili po polsku, uczyli się polskiego, służyli…

Czytaj więcej