W małych miastach wszystko jest proste. Kościół znajduje się przy ulicy Kościelnej, rynek przy Rynkowej, szpital przy Szpitalnej a dworzec przy Dworcowej. Nazwa ulicy określała często zarazem lokalizację ważnych na planie miasta obiektów.
Podobne zasady można znaleźć również w naszej gminie, jednak sprawa jest tu bardziej skomplikowana – każda z części gminy miała inną historię, inną administrację i co za tym idzie swój system nazewnictwa. Po połączeniu w jeden twór jakim dziś jest gmina Konstancin-Jeziorna wiele nazw ulic musiało ulec zmianie bo nazewnictwo powielało się w różnych częściach gminy.
Długo myślałem jak zabrać się do tego artykułu, bo i jak opisać onomastykę kilkudziesięciu-kilkuset ulic? Nie sposób tego ogarnąć jednym artykułem. Postanowiłem więc napisać poniższy szkic, mający bardziej formę eseju niż naukowego opracowania. Zdaję sobie sprawę że nie jest on wolny od błędów, dlatego liczę że w przyszłości pojawią się nowe opracowania. Już teraz w swoich artykułach konkretnymi ulicami Konstancina zajmuje się m.in. redaktor naczelny tego portalu Paweł Komosa
O ulicach, nazewnictwie, historii…
Przez gminę Konstancin-Jeziorna wiedzie kilka starych szlaków użytkowanych po dziś dzień, jednak większość tutejszych ulic jest tak młoda, jak młode są letniska Skolimów, Chylice i Konstancin.
Do najdawniejszych należy droga łącząca Wilanów z Czerskiem (obecna ulica Wilanowska). Innym ważnym szlakiem jest dłuższe połączenie Piaseczna z Warszawą, prowadzące lewym brzegiem Jeziorki (obecna ulica Pułaskiego) przez Skolimów , Jeziornę i Powsin. W okolicy funkcjonowały również inne drogi z tendencją do krzyżowania się w Jeziornie, która stała się swego rodzaju węzłem komunikacyjnym. Dopiero parcelacja pobliskich letnisk pod koniec XIX wieku spowodowała utworzenie i utrwalenie obecnej sieci dróg. Dodajmy do tego szosę (obecnie ulica Warecka) łączącą się niegdyś z ważnym traktem wareckim a także drogę do Skolimowa – ulicę Skolimowską, drogę w kierunku Bielawy (ul. Bielawską) oraz w kierunku Mirkowa (ul. Mirkowską) – i mamy już najstarszy układ współrzędnych naszej gminy.
Początki XX wieku – letniska
Konstancin
Dość dużo wiemy o ulicach powstałego w 1897 roku letniska Konstancin, gdyż zachował się jego plan parcelacyjny wykonany w 1903 roku przez geometrę Kazimierza Madalińskiego. Z planu wyczytamy że początkowo wszystkie ulice Konstancina zwane były alejami. W elitarnym letnisku nazwy nadawano poszczególnym alejom na cześć wielkich Polaków. I tak do dziś mamy ulice (wówczas aleje) Kopernika, Mickiewicza, Sienkiewicza, Kraszewskiego, Jana Matejki, Piotra Skargi, a także odnoszące się do rodów królewskich ulice Batorego, Jagiellońską, Piasta (pierwotnie Piastowa), Sobieskiego. Kilka nazw nie przetrwało do dnia dzisiejszego. Główna droga Konstancina, dawna aleja Moniuszki, zmieniała kilkakrotnie nazwy: po II wojnie była ulicą Warszawską, następnie Aleją Zjednoczenia a po 1989 roku uzyskała obecną nazwę – ulicy Piłsudskiego. Choć można również znaleźć informację że nazwę Piłsudskiego otrzymała jeszcze przezd wojną, po śmierci marszałka, nie mogłem jednak znaleźć na to potwierdzenia (podczas okupacji funkcjonuje jako Moniuszkostrasse). Ulica Juliusza Słowackiego prowadząca od parku wzdłuż dzisiejszego szpitala ortopedycznego prawdopodobnie w latach sześćdziesiątych XX wieku otrzymała nazwę twórcy polskiej ortopedii Ireneusza Wierzejewskiego (choć na googlemaps patronem jest Antoni Wierzejewski – polski zoologii hydrobiolog, co stanowi prawdopodobnie błąd internetowy). Faktem jest że tablica pamiątkowa poświęcona Ireneuszowi Wierzejewskiemu uroczyście odsłonięta w roku 1978 wisi do dziś na budynku portierni. Krótka aleja Kolejowa biegnąca wzdłuż torów kolejki wilanowskiej od mostku w parku do ówczesnej stacji kolejki wilanowskiej, po wydłużeniu jej do alei Skargi po wojnie i odkryciu źródeł solanki została przemianowana na ulicę Źródlaną. Również aleja Parkowa prowadząca górą skarpy z Jeziorny do Obór przez teren ówczesnego parku Grapa, po wybudowaniu osiedla podzielona została na dwie części – ta przy blokach stała się chodnikiem i zanikła, a część prowadzącą od ulicy Mickiewicza do siedziby Domu Literatów w Oborach zyskała na ich cześć nazwę ulicy Literatów. Ciekawa jest również historia łączącej się z nią alei Zakopane. Pierwotnie miał tam powstać zakątek willi zaprojektowanych w duchu modnego na początku XX-wieku Witkiewiczowskiego stylu zakopiańskiego. Jak czytamy w broszurze reklamowej Konstancina z 1902 roku: ,,w lesie domki szwajcarskie i chaty normandzkie idą o lepsze z renesansowymi pałacykami i zameczkami staro-niemieckimi. Niestety brak dotychczas w Konstancinie zakopiańszczyzny, brak ten jednak będzie powetowany już w bardzo bliskiej przyszłości; gdyż aleja „Zakopanem” nazwana, już w tym roku ma pozyskać willę we właściwym stylu”. Plany te jednak nigdy nie zostały zrealizowane, pozostała tylko nazwa. Na uwagę zasługuje również historia obecnej ulicy Żeromskiego. Pierwotnie nosiła nazwę alei Witolda, nazwana na cześć Witolda hr. Skórzewskiego, jednego z członków zarządu Towarzystwa Akcyjnego Ulepszonych Miejscowości Leczniczych. W latach dwudziestych XX w. przy alei zamieszkał Stefan Żeromski, a po jego śmierci w 1925 willę „Świt” zajmowała żona Anna z córką Moniką. W 1935 roku wdowie po Stefanie Żeromskim wizytę złożyła dziennikarka Kuriera Literacko-Naukowego Stefania Poraj-Różycka: „Tutaj, w Konstancinie niewiele dowiedzieć się można o Żeromskim. Bardzo to smutne, tembardziej, że mieszkańcy pałaców konstancińskich są to ludzie, należący do najbogatszych w Polsce. Roi się tu od eleganckich limuzyn, nieborak nocnych lokalów, klubu, dancingu, ale mało jest ludzi, zdających sobie sprawę z tego, że w tym tak skromnym domku żył i tworzył Wielki Żeromski. Przypominam sobie, kiedyś pod Wiedniem na wycieczce, szukaliśmy słynnej drogi Beethovena, z którą związane jest tyle legend. Błądziliśmy długo, aż wreszcie natknęliśmy się na grupkę małych dzieci, wracających ze szkoły. Na zapytanie, gdzie jest droga Beethovena, wszystkie dzieci otoczyły nas i radośnie prowadziły na ścieżkę o nazwie „Beethovensweg”, pokazując nam kamień, na którym Beethoven jakoby siedział i szkicował marsza żałobnego. A tędy – wykrzyknął jeden z małych chłopców – szedł jakiś pogrzeb na pobliski cmentarz. Podobno Beethoven pod wrażeniem tego pogrzebu napisał marsza żałobnego. Oto, jak się w tych serduszkach dziecięcych krzewi kult dla sztuki! Tu, w Konstancinie dotychczas niema ulicy imienia Żeromskiego. Byt każdego narodu opiera się na wartościach wiecznych – nieprzemijających. Do takich należy sztuka. Dlatego ważnem jest rozbudzenie kultu dla tych wartości. Kult taki spaja cały naród poczuciem dumy i wiary we własne siły”. Trzeba było czekać jeszcze rok, nim ulica przy której mieszkał i tworzył „Wielki Żeromski” nosiła jego imię. Nazwa zmieniona została 27 września 1936 roku ( https://okolicekonstancina.pl/2021/09/02/zeromski-i-konstancin-ulica-i-szkola/ ) W czasie okupacji funkcjonowała jako Zeromskistrasse.
Po II wojnie za sprawą rozbudowującego się szpitala STOCER (dawniej Chirurgii Kostnej) część ulic w ogóle przestała istnieć. Wpierw połączono kilka działek tworząc podwaliny pod przyszły szpital – wówczas zlikwidowano odcinek ulicy Jagiellońskiej ciągnący się dawniej od obecnego transformatora aż do ulicy Kraszewskiego (do dziś istnieje w tym miejscu narożna brama willi „Sanssouci”). Pod koniec lat pięćdziesiątych zlikwidowano południową część ulicy Kraszewskiego, stawiając w jej miejscu nowy budynek szpitala.

Większe zmiany w nazewnictwie ulic nastąpiły po połączeniu gmin Jeziorny i Skolimowa-Konstancina. Wówczas kilka konstancińskich adresów zmieniło patronów. Wilanowska stała się w latach sześćdziesiątych ulicą XX-lecia PRL. Aleję Moniuszki zastąpiono wpierw ulicą Warszawską a następnie Aleją Zjednoczenia – jedyną wówczas aleją na tym obszarze (wszystkie inne konstancińskie aleje stały się ulicami). Aleja Zjednoczenia miała upamiętniać zjednoczenie PPR i PPS, choć jak mówią niektórzy mieszkańcy przypominała o zjednoczeniu Jeziorny z Konstancinem w jedną gminę.

Skolimów
Niemal równocześnie z Konstancinem rozwijały się sąsiednie Skolimów i Chylice. Tam również wytyczono prostą siatkę dróg, która nie zmieniła się do dnia dzisiejszego. W niewielkim stopniu zmieniło się jednak nazewnictwo poszczególnych ulic. Skolimów zaczynał się od ulicy Granicznej, jak nazwa wskazuje będącej granicą z sąsiednim Konstancinem. Od Chylic oddzielała go zaś ulica Chylicka. Główną ulicą Skolimowa jest ulica Prusa – pierwotnie nazwana ulicą Poprzeczną, idącą w poprzek letniska. Z ulicą Prusa związana jest pewna legenda – Bolesław Prus miał stać się jej patronem po jego udziale w zorganizowanym na początku XX wieku w Skolimowie zjeździe żurnalistów. Niestety, nie znalazłem jeszcze potwierdzenia faktu odbycia takiego wydarzenia. Drugą znaczącą ulicą była równoległa do Prusa ulica Oborska. Jak nazwa wskazuje, prowadziła do Obór łącząc się z konstancińską ulicą Piasta. Przez pewien czas, po połączeniu się Skolimowa z Konstancinem, Oborską przemianowano na Sosnową, gdyż druga ulica Oborska znajdowała się na Królewskiej Górze. Od północy letnisko Skolimów zaczynała równoległa do Jeziorki ulica Parkowa. Przy niej znajdował się dobrze utrzymany ogród willi „Zagłobin” pełniący przez pewien czas funkcję publicznego parku. Później w czasach gminy Skolimów-Konstancin prawdopodobnie przemianowano ją na ulicę Słoneczną – w końcu Parkowa była już w Konstancinie. Dziś jest to ulica nosząca imię adiutanta Napoleona – Józefa Sułkowskiego. Od strony Konstancina przy rzece znajdowały się jeszcze ulice Mostowa (prowadząca do mostu na Jeziorce), Brzozowa (obecnie Szpitalna, przemianowana tak po wybudowaniu na jej końcu nowego budynku szpitala STOCER, choć krótki odcinek od Kraszewskiego do Granicznej funkcjonował jako ulica Brzozowa aż do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku), Widok oraz Przebieg. Nadrzecznej promenady noszącej obecnie również nazwę Mostowa jeszcze nie było, usypano ją dopiero po utworzeniu uzdrowiska. Od strony zachodniej mały skolimowski cypel biegnący po drugiej stronie ulicy Chylickiej posiadał jeszcze ulicę Juliusza Słowackiego. To jej zostawiono patrona po połączeniu Skolimowa z Konstancinem, „konstanciński” Juliusz Słowacki jak już pisałem wyżej ustąpił wówczas miejsce Ireneuszowi Wierzejewskiemu. Od południa Skolimów zamykała ulica Wierzbna (granicząca z wsią Nowe Wierzbno), obecnie nosząca nazwę ulicy Potulickich, upamiętniając właścicieli Obór. Przyjrzyjmy się ulicom prostopadłym do Prusa. Za Graniczną znajduje się Niecała, nazwana tak gdyż w przeciwieństwie do dalszych ulic, urywa się na ulicy Prusa nie wiodąc dalej na południe w kierunku ówczesnej ulicy Wierzbnej (Potulickich). Następna jest ulica Słomczyńska – nie wiem skąd taka nazwa, skoro do lasów słomczyńskich bezpośrednio nie prowadziła. Kolejna to ulica Kościelna przy której oczywiście zlokalizowano kościół, Środkowa biegnąca przez środek Skolimowa, Wojewódzka oraz Rycerska (czyżby ślad po legendarnych rycerzach pruskich którzy założyć mieli znajdujący się po północnej stronie Jeziorki pierwszy Skolimów?). Jak już wspomniałem letnisko zamykała ulica Chylicka – dalej zaczynały się już Chylice.
Spójrzmy jeszcze na Skolimów-Wieś na lewym brzegu Jeziorki. Biegnąca wzdłuż rzeki droga to ulica Przyrzecze. Do Domu Aktorów Weteranów Scen Polskich w PRLu prowadziła ulica Józefa Sowińskiego. Dziś jest to ulica Kazimierza Pułaskiego, a generał Józef Sowiński otrzymał nazwę krótkiej ulicy naprzeciw Domu Aktorów. Po sąsiedzku mają również ulicę Tadeusz Kościuszko, Romuald Traugutt, bracia Śniadeccy, Józef Toczyński, Bartosz Głowacki. Na wschód od tej części Chylic w kierunku Jeziorny ulice dostały nazwy polskich miast – Suwalska, Augustowska, Olsztyńska, Elbląska, Gdańska, Słupska, Koszalińska, Szczecińska, Pilska, Bydgoska, Kołobrzeska, Toruńska itp. Większość tych ulic przed II wojną nie była drogami, więc nie nosiła żadnych nazw. Dopiero rozwój budownictwa jednorodzinnego wymusił ustalenie adresu a co za tym idzie nadanie nazw drogom. Podobnie rzecz się miała z innymi częściami gminy – Nowemu Wierzbnu nadawano nazwy związane z polską florą: Wrzosowa, Kasztanowa, Jaśminowa, Leszczynowa, Klonowa, Cedrowa, Akacjowa itp. Osiedle Nowy Czarnów które powstało w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku otrzymało nazwy kamieni – ulice Rubinowa, Diamentowa, Topazowa, Bazaltowa, Granitowa itp. Rozbudowa domów która nastąpiła w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych za starym Konstancinem w kierunku cegielni oborskiej sprawiła że powstały ulice Dabrówki, Królowej Jadwigi, Królowej Marysieńki – nawiązywały one do nadanych dawniej konstancińskim ulicom nazw królewskich – Sobieskiego, Batorego itp.
Chylice
Chylice często są mylone ze Skolimowem, nawet na pierwszych pocztówkach wille z Chylic podpisywane są jako Skolimów. Działo się tak nie bez przyczyny – oba letniska ściśle współpracowały ze sobą a od 1909 roku prężnie działało Towarzystwo Przyjaciół Skolimowa i Chylic, w skład którego wchodzili właściciele działek z obu letnisk. Główną drogą biegnącą przez Chylice w kierunku Piaseczna jest najdłuższa w tej okolicy ulica Długa. Nie dziwi zatem taka nazwa. Od północy równolegle do Długiej biegła ulica Mickiewicza, później w czasach istnienia gminy Skolimów-Konstancin uzyskała dopisek „Mickiewicza II”, a po utworzeniu gminy Konstancin-Jeziorna dublując się ustąpiła nazwę nowemu patronowi Władysławowi Broniewskiemu. Sam Broniewski ponoć miał bywać w jednym z okolicznych domów, choć nie udało mi się tego potwierdzić. Być może patronat ulicy uzyskał z prozaicznego powodu – swojej śmierci w 1962 roku. Na południe od Długiej biegnie ulica Wiejska a następnie Wierzbnowska, granicząca z wsią Stare Wierzbno. Za Wierzbnowską mamy już tylko ulice Sąsiedzką i Chłodną. Tę południową część ulic przerywała rozległa cegielnia chylicka. Przy północnej granicy ze Skolimowem od ulicy Słowiczej do „Księżówki” wiodła krótka ulica Syrokomla, po której dziś nie ma już śladu. Od południa zaś, za cegielnią równolegle do Długiej wiodły kolejno ulice Moniuszki, Królewska zmieniona później na Willową a obecnie Kazimierzowską (czyżby na cześć króla Kazimierza, czyli jakby nie było nadal „królewska”?), Zielna, Wschodnia, Ceglana (kończąca się małą glinianką skąd prawdopodobnie również pobierano glinę na cegły) oraz Spokojna. Równoległe do Chylickiej to ulice literatów: Ujejska (obecnie Kornela Ujejskiego, nazwana tak na cześć poety doby romantyzmu), Słowackiego (jest przedłużeniem skolimowskiej części ulicy Słowackiego), Kraszewskiego oraz Deotymy – nazwana tak prawdopodobnie na cześć Jadwigi Łuszczewskiej ps. Deotyma. Ulica Kraszewskiego obecnie nosi nazwę innego pisarza – Kornela Makuszyńskiego, jednak przez wiele lat po połączeniu Skolimowa i Konstancina nadal nosiła swą pierwotną nazwę, a by odróżnić ją od ulicy o tej samej nazwie leżącej w Konstancinie nadano jej numer II. Do niedawna wisiała na niej jeszcze tablica z nazwą ulica Kraszewskiego II.
Od ulicy Długiej do cegielni prowadzi ulica Słowicza. Kolejną na zachód była ulica Górna po której została tylko południowa jej część, obecnie ulica Letnia. Następne to: Szopena (nadal funkcjonuje stara forma, w przeciwieństwie do ulic innych miast pisanych jako Chopina), Łąkowa, Leśna, Parkowa, Wesoła, Pańska, Kolejowa, Grodzka, Jasna, Przyjacielska i Czysta. Chylice od Chyliczek oddzielała ulica Dworska, prowadząca do dworu w Chylicach. Ulica Długa łączyła się z trasą do Piaseczna – ulicą Chylicką. Dziś nosi nazwę Starochylickiej. Wróćmy jeszcze na chwilę do ulicy Kolejowej – obecnie Miriama Przesmyckiego/Marka Grechuty. Pierwsza nazwa nawiązywała do bocznicy kolejki wilanowskiej prowadzącej do chylickiej cegielni. Po II Wojnie Światowej, prawdopodobnie po utworzeniu miasta Skolimów-Konstancin, na skutek występującej również w Konstancinie ulicy Kolejowej, ulicę Kolejową z Chylic zmieniono na ulicę Franciszka Zubrzyckiego. Uhonorowano w ten sposób dowódcę pierwszego oddziału Gwardii Ludowej, Franciszka Zubrzyckiego, który od 1942 roku kierował w tym miejscu pierwszą szkołą dowództwa GL. Do niedawna prócz nazwy ulicy upamiętniał to również głaz z tablicą pamiątkową, w związku z ustawą dekomunizacyjną zdjętą około 2017 roku. Po 1989 roku ulica Zubrzyckiego zmieniła nazwę na Zenona „Miriama” Przesmyckiego. Ten młodopolski poeta na początku XX wieku w Chylicach po drugiej stronie rzeki Jeziorki prowadził gospodarstwo ogrodnicze, tzw. „samotnię”. Nie tylko władze naszej gminy wpadły na pomysł takiego patronatu, gdyż ulica Przesmyckiego powstała również w piaseczyńskich Chyliczkach. Ulica Przesmyckiego znajdująca się w naszej gminie kończy się na ulicy Broniewskiego, dalej do rzeki prowadzi ulica Marka Grechuty, administracyjnie należąca do Piaseczna. Ten piaseczyński odcinek jeszcze do niedawna również nosił nazwę ulicy Zubrzyckiego, mimo że w Konstancinie-Jeziornie już od kilkunastu lat nie używano tej nazwy. Marek Grechuta stał się patronem tego krótkiego odcina ponieważ spędził w Chylicach kilka dziecięcych lat.

Królewska Góra
W drugiej połowie lat dwudziestych XX wieku Potuliccy postanowili rozparcelować kolejny fragment lasu. Około 1927 roku w ówczesnej gminie Skolimów-Konstancin powstała Królewska Góra, oddzielona od Konstancina ulicą Piasta, a od Skolimowa ulicą Graniczną. Ulicę wiążącą Skolimów z Konstancinem, a dokładnie odcinek łączący ulicę Prusa od placu sportowego z ulicą Moniu
