Kronika wsi, prowadzona była przez członkinię Koła Gospodyń Wiejskich p. Genowefę Osękę, opisane zostały wydarzenia lat 1945 -1985. Wydaje się, że kronika zaczęła być prowadzona w okresie późniejszym niż 1945 r., bowiem spisano ją długopisem, a pierwsze pojawiły się w Polsce dopiero w 1950 r. i dopiero w latach sześćdziesiątych nastąpiło jego upowszechnienie. Z uwagi na szczegółowe informacje wydaje się, że nastąpiło nie tyle spisanie, co przepisanie zanotowanych w innej formie zapisów do założonej w terminie późniejszym księgi. Zapewne nastąpiło to po 1958 r. po założeniu Koła Gospodyń Wiejskich, na co wskazuje fakt, iż w 1959 r. obok dotychczas używanego czasu przeszłego zaczynają pojawiać się zapisy w czasie teraźniejszym. Na stronie tytułowej dopisek „Opacz gm. Konstancin-Jeziorna” dokonany musiał zostać po 1973 r., bowiem wówczas utworzono gminę o tej nazwie, w skład której weszła istniejąca od 1954 r. Gromadzka Rada Narodowa w Opaczy, uprzednio wchodząca w skład gminy Jeziorna. Zapis wydarzeń kończy się w 1985 r., po śmierci kronikarki jej syn przekazał księgę do KGW w Opaczy i z czasem jej istnienie zostało zapomniane, do czasu przekazania jej obecnej sołtys Martynie Siudzińskiej w 2025 r.
Kronika zawiera niezwykle istotne informacje o życiu wsi i powojennych przemianach. Zgodnie z tym co wspominają mieszkańcy urodzeni w tym okresie, Opacz była przodującą wsią pod kątem rozmaitych inicjatyw. Kronika wymienia je po kolei – m. in. budowę „ludowca”, elektryfikację wsi w 1949 r., utworzenie zespołów sportowych, uruchomienie PKS w 1951 r., organizację „dziecińca” na czas żniw, gdzie można było oddać dzieci, uruchomienie OSP w 1961 r., budowę zlewni mleka w 1963 r. oraz organizację wycieczek. Część z nich realizowanych w latach 1954-73 wynikła z faktu, iż po likwidacji gminy Jeziorna wieś Opacz była siedzibą Gromadzkiej Rady Narodowej Opacz, w skład której wchodziły wsie Ciszyca, Czernidła, Gassy, Habdzin, Łęg i Opacz, a od 1961 r. także Bielawa. Skutkiem powyższego we wsi wybudowano budynek na siedzibę GRN, otwarto ośrodek zdrowia i bibliotekę.
Warto zauważyć, iż w powojennym okresie księga prezentuje niezwykłe zaangażowanie w rozwój wsi i odbudowę w powojennych czasach przez społeczność Opaczy. Nie byłoby to możliwe zapewne gdyby nie dwójka przedwojennych działaczy i organizatorów tutejszego koła „Wici”, które wznowiono po wojnie, jednocześnie prócz pracy na rzecz rozwoju wsi i działań społecznych zajmujących się likwidacją analfabetyzmu. Mowa o przedwojennym nauczycieli p. Józefie Kopyt oraz Genowefie Kopyt, których energia skutkowała tym, iż w Opaczy jako pierwszej po wojnie organizowano działania zmierzające do odbudowy i rozwoju. Genowefa Kopyt organizowała tu „Wici” już przed wojną – wymienia ją jeden z artykułów na portalu.
Warto zauważyć, że przedwojenna tradycja działań ludowych była w Opaczy silna i wpływała na całą gminę. Planowane usypanie tu kopca bohaterów wojny polsko-rosyjskiej w 1936 r. świadczyło o mocnym wpływie Stronnictwa Ludowego. . Zapał ten przetrwał on do czasów powojennych, czego dowodem był udział mieszkańców Opaczy w święcie ludowym organizowanym 15 sierpnia 1946 r. w Wilanowie. Była to przedwojenna tradycyjna data świętowania wsi ustanowiona przez ludowców by dyskontować święto obchodzone przez sanację. W 1946 r. mocny udział w święcie stanowił swego rodzaju manifestację polityczną, z uwagi iż oznaczało to poparcie dla wicepremiera Stanisława Mikołajczyka. A przypomnieć należy, iż Stronnictwo Ludowe utożsamiane było wówczas z opozycją antykomunistyczną. Nic więc dziwnego, że we wspomnieniach mieszkańców po latach powtarzano, iż uczestnicy święta w Wilanowie byli post factum zastraszani, a organizatorów ukarano. „Wici”. Zapewne tym należy tłumaczyć zapis, iż do 1951 r. działalność we wsi zamarła, odnowiona została dopiero po okresie stalinizmu wraz z utworzeniem KGW w 1958 r.. Być może także to miało wpływ na prowadzenie księgi, tym bardziej, że na jednym ze zdjęć mieszkańcy wsi sfotografowali się w 1946 r. z wicepremierem Mikołajczykiem w strojach wilanowskich, jakie wówczas jeszcze we wsi się zachowały.
Warto zwrócić uwagę na nazwiska mieszkańców wsi przewijające się w kronice, bo to dzięki nim Opacz się rozbudowała. Pamiętają o nich już jedynie najstarsi mieszkańcy. Organizatorka KGP p. Natalia Wiewióra doczekała się osobnej strony w księdze. Niektórych miałem okazję poznać jeszcze osobiście – p. Młotek wymieniony jako jedna z osób, która spowodowała skomunikowanie wsi z Warszawą dzięki PKS w 1951 r. jeszcze w latach osiemdziesiątych sprzedawał bilety na autobus, przed każdym kursem wychodząc na przystanek z bloczkami. P. Genowefa Kopyt prowadziła bibliotekę – i jak już przez lata wspominałem kilkukrotnie, gdyby nie ona i jej zachęty do lektur oraz czytania o historii gdy byłem kilkuletnim chłopcem, sądzę, że nie studiowałbym nauk historycznych a w konsekwencji, nie prowadziłbym obecnie tego portalu. Nie istniejąca już niewielka biblioteka w Opaczy często wraca w mej pamięci.
Zapewne zapisy w księdze doczekają się jeszcze osobnego omówienia, bowiem osiągnięcia mieszkańców Opaczy, którzy własnymi siłami doprowadzili do elektryfikacji wsi i rozbudowy kultury oraz usług wzbudzają podziw.
Poniżej kronikę zamieszczono w dwóch postaciach – pliku PDF, który można pobrać lub czytać w przeglądarce
KRONIKA OPACZY – PDF
oraz galerii zdjęć. UWAGA – w galerii zawarto jedynie zdjęcia, treść kroniki pozostawiono w powyższym pliku. Jedyną zmianą w stosunku do pierwotnej treści jest wyodrębnienie zdjęć i zamieszczenie ich w formie oddzielnych stron, w oryginale przyklejono je po kilka na raz do kart kroniki. Zdjęcia umieszczono w tych samych miejscach, w których znajdują się w oryginalnej księdze. Część z nich się powtarza. Brak informacji, kto je wykonywał.
Jeśli ktoś może uzupełnić powyższe informacje, lub może podzielić się jakimś wspomnieniem z nimi związanym, bądź posiada inne dokumenty czy wspomnienia, którymi może się podzielić, prosimy o wpis w komentarzu lub na facebooku lub nadesłanie wiadomości na maila archiwa@okolicekonstancina.pl

Redaktor naczelny portalu, z wykształcenia historyk, absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Rodzinnie związany od wielu pokoleń z Nadwiślańskim Urzeczem, badacz regionu i dziejów lokalnych, autor publikacji oraz artykułów w tym zakresie.


