Stanisław Milewski – ogrodnik i opiekun willi „Wrzos”

Willa „Wrzos” ok. 1975 roku. Za stroną: zabytek.pl

Kolejny ogrodnik konstancińskiej willi został wspomniany na portalu okolicekonstancina.pl przez Witolda Rawskiego w artykule „Willa Wrzos”. Tym ogrodnikiem był Stanisław Milewski, opisywany przez wnuka, Tomasza Henryka (rocznik 1946), jako opiekun willi stojącej przy ul. Batorego 28. Ogrodnik czy opiekun? Czy możemy Stanisława Milewskiego zaliczyć w poczet ogrodników? Gdyby nie pewien fakt z pokoleniowego życia rodziny, nie moglibyśmy tego zrobić. Ale…

Najstarsze dzieje rodziny Milewskich z Urzecza sięgają lat 30. XVIII wieku. To wtedy pojawiło się tu dwóch braci, z których jeden osiedlił się w Powsinie, a drugi na Latoszkach. Jan Milewski (ok. 1712–ok. 1775) wraz z żoną Marianną (ok. 1712–ok. 1741) zamieszkał w Powsinie, a jego brat kawaler ożenił się z pochodzącą z Latoszek Justyną Latoszkówną (ok. 1716–ok. 1770). Obaj bracia w zdawkowo prowadzonych metrykach łacińskich figurują jako „laboriosi”, co w XVIII wieku oznaczało, że trudnili się uprawą roli. Jan Milewski, przodek naszego ogrodnika Stanisława, po śmierci żony Marianny ożenił się po raz drugi – jego żoną została Ewa Pietrzykówna (ok. 1721–ok. 1770), z którą miał liczne potomstwo. Jednym z najmłodszych dzieci był urodzony w latach 50. XVIII wieku syn Grzegorz[1].

Willa Wrzos od strony tarasu, zb. Tomasza Milewskiego, WMK

Grzegorz Milewski (ok. 1757–1831) ożenił się w latach 70. XVIII wieku z Apolonią Szeplotówną, de facto Drabikówną (ok. 1737–1797) z Kabat – wdową, starszą od niego o 20 lat, po zmarłym przyrodnim bracie Jakubie (ok. 1736–ok. 1777). Grzegorz, zapewne dzięki temu związkowi, przejął po bracie gospodarstwo w Powsinie. Ze względu na wiek żony małżonkowie mieli tylko jednego syna, Pawła. Pod koniec XVIII wieku Grzegorz i Apolonia przenieśli się z Powsina na gospodarstwo w Potłukałach (późn. Potukały), gdzie prawdopodobnie otrzymali dodatkowo grunty do uprawy. Potukały, będące częścią Powsina, rozwijały się powoli od połowy XVIII wieku[2].. To niespotykane, ale wydarzenia w rodzinie Grzegorza Milewskiego na początku XIX wieku pokazują, że zachował on zarówno gospodarstwo w Powsinie, jak i w Potukałach. Niewykluczone, że ziemię na Potukałach przydzielano rolnikom czasowo, w celu doprowadzenia jej do kultury rolnej. Tam zmarła żona Grzegorza, Apolonia, a jedyny syn, Paweł Milewski (ok. 1785–1854), pomagał ojcu w gospodarstwie. Paweł, po ślubie w 1805 roku z Zofią Pęconkówną (ok. 1787–1812), mieszkał na Potukałach jeszcze przez cztery lata. Ok. 1809 roku rodzina, wraz z podeszłym już w latach ojcem Grzegorzem, wróciła na gospodarstwo do Powsina. Tu w 1810 roku Pawłowi i Zofii urodził się syn Jan – jedyny syn z tego związku. Żona Zofia zmarła w 1812 roku, a Paweł Milewski ożenił się po raz drugi. Jego żoną tego samego roku została pochodząca z Powsina Marianna Kłos (ok. 1792–1844), z którą doczekał się sześciorga dzieci. Druga żona Pawła przysposobiła więc jego dwuletniego syna Jana, a w kolejnych latach wychowała swoją szóstkę: Mariannę, Franciszka, Mikołaja, Rozalię, Piotra i Wawrzyńca[3].

Jan Milewski (1810–1839) pracował z ojcem Pawłem w gospodarstwie w Powsinie, a w 1832 roku ożenił się z urodzoną na Kabatach, a będącą na służbie w Powsinie, Marianną Dudzik (1817–1863). Sam nie przejął gospodarstwa po ojcu i macosze – pozostawał na służbie, o czym świadczy zapis w metryce chrztu jego jedynego syna, Franciszka, z 1835 roku. Jan Milewski zmarł młodo, w 1839 roku, w wieku 29 lat, a owdowiała po nim Marianna rok później wyszła za wdowca Mateusza Matyjasiaka (ok. 1794–1873) z Kępy Okrzeskiej. Mateusz Matyjasiak z pierwszego związku miał kilkoro dzieci, Marianna wniosła do małżeństwa syna Franciszka, a dodatkowo urodziło im się jeszcze kilkoro dzieci – była to więc liczna rodzina, zamieszkująca tereny chimerycznej (wylewającej) Wisły na Kępie Okrzeskiej. Franciszek nie miał szans, by zostać na niepewnej ziemi gospodarstwa ojczyma, która czasem kurczyła się do skrawka, a czasem trzeba było z niej uciekać, żeby nie utonąć.

Ławeczka przy willi „Wrzos”, zb. Tomasza Milewskiego (WMK)

Franciszek Milewski (1835–1911), po śmierci ojca, przez 20 lat dorastał w trudnych warunkach kępy wiślanej, wraz z matką, ojczymem i licznym rodzeństwem. W 1859 roku ożenił się z córką niedawno zmarłego gospodarza z Powsina, Zofią Pyzel (1836–1908), i początkowo przejął gospodarstwo teścia. Rodzinie tej urodziło się w Powsinie dwoje dzieci: synowie Józef i Stanisław. W gospodarstwie żony Franciszek pracował tylko trzy lata, bo zaraz po wydarzeniach powstania styczniowego, w 1864 roku, przeniósł się z rodziną do Bielawy. Jak to było możliwe? Wydaje się, że rodzina Franciszka Milewskiego związała swoje życie zawodowe z Bielawą dlatego, że znajdował się tu majątek rodziny Rossmannów – Ludwika Rossmanna (1825–1903) – który dawał szansę na pracę zamieszkującym tu rodzinom. Choć nie ma na ten temat dokumentacji, świadczyć o tym może zapis w metryce chrztu syna Franciszka i Zofii, Andrzeja Milewskiego, urodzonego w 1865 roku: ojciec małego Andrzeja został tam zapisany jako pełniący funkcję „ogrodziaża”[4]. I choć dziś znaczenie tego terminu wydaje się pejoratywne, w XIX wieku tak właśnie określano ogrodnika – osobę zajmującą się pielęgnacją roślin i zieleni. To ten zapis pozwala włączyć rodzinę Milewskich w poczet ogrodników konstancińskich. Przez prawie 50 lat (1864–1911) Franciszek Milewski wraz z rodziną mieszkał w Bielawie i zajmował się przede wszystkim rolnictwem oraz pracami w gospodarstwie, a gdy było to konieczne, podejmował dodatkowo tzw. wyrobek, czyli prace rolne i ogrodnicze u innych. Widocznie obszar ziemi, którą uprawiał „dla siebie”, nie wystarczał na utrzymanie rodziny. Małżeństwu Franciszkowi i Zofii urodziło się w Bielawie dziewięcioro dzieci, z których pięcioro dożyło wieku dorosłego i wstąpiło w związki małżeńskie.

O tym, że Franciszek i Zofia nie mieli znacznego areału ziemi do podziału, świadczy również fakt, że ich najstarszy syn, Józef Milewski (1860–1933), nie podjął pracy na roli, lecz mieszkając w Bielawie, pracował jako robotnik. Józef ożenił się w 1888 roku z wdową Marianną Milczarek (1858–1933), z którą miał sześcioro dzieci. Wiadomo jedynie, że dwaj z ich synów, Stanisław i Władysław, wstąpili w związki małżeńskie. To właśnie Stanisława Milewskiego (1889–?), syna Józefa i Marianny, oraz poślubioną przez niego w 1912 roku żonę, Franciszkę Baran (1890–?), jako opiekunów konstancińskiej willi „Wrzos” wspominał wnuk, Tomasz Henryk[5].

Willa Wrzos w Konstancinie przy ul Batorego 28. Widok od strony kortu tenisowego, zb. Tomasza Milewskiego, WMK

Jako niespełna dwuletnie dziecko zostałem przeniesiony [z Królewskiej Góry], za zgodą rodziców, do babci [Franciszki] i dziadka [Stanisława] na ul. Batorego 28 (willa „Wrzos”) w Konstancinie. Tu, jeszcze przed I wojną światową, zamieszkali moi dziadkowie, wykonując poza pracą zawodową opiekę nad willą i posesją, stanowiącą własność państwa Ponikowskich.

Informacja ta świadczy o tym, że zarówno Stanisław Milewski, jak i wcześniej jego ojciec Józef, w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku podejmowali się różnych zadań, wśród których znajdowały się również prace związane z ogrodnictwem. Można przypuszczać, że ojciec, Józef Milewski, już w latach 60. XIX wieku był jednym z pionierów ogrodnictwa w okolicy, a jego umiejętności i znajomość tematu z pewnością kontynuował syn Stanisław. Do opieki nad willą o areale 6000 m² nie przyjęto by przecież osoby nieznającej zasad ogrodnictwa i nieumiejącej radzić sobie z tak dużym terenem.

Posesja państwa Ponikowskich obejmowała obszar ponad 6000 metrów kwadratowych, z budynkiem willowym w środkowej części działki, pomiędzy ulicami Batorego i Jagiellońską. Od strony ulicy Batorego znajdowały się kort trawiasty oraz liczne alejki spacerowe w lesie sosnowym. W pozostałej części nieruchomości rósł nieuporządkowany las mieszany, z komórkami gospodarczymi. (…) Posesję grabiono, a zimą odśnieżano dojazd i dojście do budynku oraz chodnik do tzw. osi jezdni ulicy Batorego. W porządkowaniu lasu mieszanego uczestniczył ogrodnik, pan Socha, który zabierał zgrabione liście na kompost.

Prawdopodobnie, tak jak w przypadku willi „Pallas Athene”, posiadłością państwa Ponikowskich[6] zajmowało się co najmniej dwóch ogrodników: Władysław Socha[7] i Stanisław Milewski. O architekturze ogrodu willi „Wrzos” niewiele można powiedzieć. Wiadomo jedynie, że na tak duży teren składały się zarówno las, jak i park z alejkami oraz ogród warzywny i owocowy. Wnuk Stanisława Milewskiego wspominał: (…) Na grzyby nie trzeba było chodzić do lasu, wystarczyło pozbierać je na posesji. Przed domem można było znaleźć rydze, a w lesie mieszanym wszystkie pozostałe gatunki grzybów. Na jednym z zachowanych zdjęć widoczne są wysokie kwiaty rosnące na kwietniku okalającym willę. Pozwala to stwierdzić, że willa „Wrzos” była zagospodarowana podobnie jak inne tego typu wille w Konstancinie: przy ścianach budynku rosły kwiaty, między bramą a budynkiem znajdował się gazon, a wokół willi rozciągał się ogród kwiatowy.

Willa „Wrzos” ok. 1975 roku. Za stroną: zabytek.pl

W sąsiedztwie znajdowały się inne posesje: willa „Borówka” (…) państwa Wasiutyńskich, (…) obok – posesja i domek „Czerwone Jabłuszko” państwa Daszyńskich z sadem jabłoni, a dalej willa „Brzozy”. Niezwykle ważne były relacje sąsiedzkie między właścicielami willi oraz rodzinami, które dbały o ich wygląd i bezpieczeństwo. Sprzyjały temu furtki w ogrodzeniach, które pozwalały rodzinom przechodzić z ogrodu do ogrodu: Pomiędzy sąsiadami panowały stosunki przyjacielskie. Na posesję państwa Wasiutyńskich prowadziła furtka. Wcześniej, gdy mój tata i jego rodzeństwo – wujek Heniek i ciocia Halinka – byli w młodzieńczym wieku, ich spotkania z sąsiadami odbywały się na ławkach, na posesjach Wasiutyńskich lub Ponikowskich, czemu doskonale sprzyjała wspomniana furtka. Ogrodowa ławka, miejsce rozmów i spotkań, często pojawia się na pożółkłych fotografiach.

Stanisław i Franciszka Milewscy pracowali na terenie Bielawy i Konstancina co najmniej przez 35 lat. Jako rodzina od wieków związana z Urzeczem, znaleźli w konstancińskiej willi „Wrzos” dodatkowe zajęcie, pozwalające im przetrwać w miejscu osiedlenia się przodków. Nie szukali pracy gdzieś daleko – w końcu dla pracowitych ludzi praca była tuż obok: W (…) willi „Wrzos” dziadkowie zajmowali kuchnię i tzw. pokój służbowy na parterze, z odrębnym wejściem z zewnątrz do budynku. To wejście było też jedynym wejściem do piwnic i suteryny. Babcia prowadziła w tym okresie, w suterynie willi „Wrzos”, domową pralnię dla właścicieli nieruchomości w Konstancinie.[8]

Dziś potomkowie pracowitej rodziny Milewskich mogą podziwiać uroki Urzecza nie tylko dzięki Stanisławowi i Franciszce, lecz dzięki licznym przodkom, którzy mozolnie budowali rodzinne gniazdo.


[1]Metryki chrztów i ślubów parafii św. Elżbiety w Powsinie z XVIII wieku, niepublikowane, pozyskane przez dr Łukasza Maurycego Stanaszka, autora projektu „Urzecze”, za zgodą księdza Jana Świstaka, proboszcza parafii św. Elżbiety w Powsinie.

[2]Potłukały (późn. Potukały) zaczęły rozwijać się od połowy XVIII wieku. Niewykluczone, że ziemię tę nadano do uprawy małżonkom, z których jedno pochodziło z Kabat, a drugie z Powsina. Osiedliły się tam stare urzeczańskie rodziny: Pęconków, Kłosów, Pyzlów, Golików, Kosycarzów i Karaszewskich.

[3]Informacje o rodzinie Grzegorza i Pawła Milewskich opracowano głównie na podstawie estymacji wynikających z metryk chrztów, ślubów i zgonów z pierwszej połowy XIX wieku z parafii św. Elżbiety w Powsinie; za www.genealodzy.pl oraz ze źródła jak w przypisie 1.

[4]Parafia Powsin, metryka chrztu nr 130 z 1865 roku; słowo „ogrodziaż” przepisano wiernie z metryki; za www.genealodzy.pl

[5]Informacje o rodzinie Milewskich z XIX wieku (od Jana do Stanisława) pochodzą z metryk chrztów, ślubów i zgonów parafii św. Elżbiety w Powsinie; za www.genealodzy.pl

[6]Cezary Ponikowski (1853–1944) – specjalista w zakresie prawa cywilnego, adwokat, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, zarządca majątku księcia Adama Czartoryskiego. Wraz z żoną Eweliną (1857–1948) właściciele parceli konstancińskich i willi „Wrzos” od 1911 do 1948 roku; za https://okolicekonstancina.pl/2021/04/05/willa-wrzos/

[7]Władysław Socha, ur. ok. 1910 roku, pracował w Konstancinie jako ogrodnik w 1935 roku, co wynika z metryki ślubu nr 24 parafii Konstancin-Jeziorna (Skolimów) z 1935 roku; za www.metryki.genealodzy.pl

[8]Wszystkie cytaty dotyczące rodziny Milewskich pracującej w willi „Wrzos” pochodzą z artykułu Witolda Rawskiego „Willa Wrzos”;.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *