UB na letniskach

  1. Kościół w Konstancinie, 1972, zb. P. Brzezińskiej. 

Przedstawiamy Państwu kolejną część wyciągu zawierającego informacje pozyskiwane w ramach pracy operacyjnej przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Piasecznie, dotyczące terenów obecnej gminy Konstancin-Jeziorna. Po utworzeniu w 1952 r. powiatu piaseczyńskiego struktury MBP przeszły reorganizację obejmując swym terenem działania rejon Jeziorny, Skolimowa i Konstancina, gdzie zlikwidowano działające wcześniej placówki gminne. Prezentowane zapisy pochodzą z kwerendy wykonanej w IPN i są plonem prac dra Włodzimierza Bagieńskiego i jego żony Ewy.

O ile część opisywanych poniżej spraw wydawać się może kuriozalna, w dobie stalinizmu bynajmniej taka nie była. Przypomnieć należy, że utworzone w 1952 r. miasto Skolimów- Konstancin graniczyło z tzw. „czerwonym osiedlem”, stąd zapewne dużym zainteresowaniem cieszyły się tu relacje Józefa Światły prezentowane w Radiu Wolna Europa po jego ucieczce na Zachód. Raportów jest dużo mniej niż w wypadku Warszawskich Zakładów Papierniczych w Jeziornie z kilku przyczyn. SB posiadała braki personalne. Brakowało zastępcy szefa Urzędu, referenta Referatu II („w skutek tego kartoteka jest nieczynna”), referenta gospodarczego, płatnika, referenta do spraw poboru i starszego referenta na teren gminy Skolimów. Wreszcie dla ustroju robotniczego to właśnie aktyw robotniczy był większym zagrożeniem, niż osiedleni tu po wojnie mieszkańcy dawnych willi, nie stanowiący jednolitego środowiska, które mogło się zjednoczyć przeciw władzy.  Przypisy pochodzą od redakcji (Red)

1952

Zginęły dzienniki szkolne

W Szkole Podstawowej Nr 1 w Piasecznie i w szkole Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Konstancinie* zginęły dzienniki. Niezależnie od tego w drugiej z wymienionych szkół systematyczne zrywano plakaty z dostojnikami państw sprzymierzonych z Polską Ludową. „W powyższej sprawie zostały zawerbowane dwa kontakty poufne, które otrzymali zadanie obserwacji i ustalenia, kto zdziera dane plakaty i kradnie dzienniki. Sprawa powyższa jest w rozpracowaniu”.

*Szkoła TPD w Jeziornie Oborskiej i Konstancinie, działająca wówczas w kilku budynkach na terenie Grapy i Konstancina. Obecnie SP nr 2 im. S. Żeromskiego.

Szkoła TPD im. S. Żeromskiego, lata 40. XX wieku

Źródło „Szymański” o wypowiedziach pastora w Skolimowie

Pastor Michalis* na wykładach w Seminarium Duchownym Ewangelicko-Augsburskim w Skolimowie oświadczył, że – w związku z dekretem państwowym – ich pismo nie będzie wydawane w Bydgoszczy, lecz w Warszawie. Będzie większa kontrola i obecnie jest trudno napisać jakiś artykuł, gdyż cenzura za dużo odrzuca. Nie zgodził się na przenoszenie przez Państwo księży na inne parafie. Podobnie wyrażali się studenci tegoż Seminarium w czasie dyskusji.

* ks. Zygmunt Michelis (1890-1977), długoletni pastor zboru ewangelickiego w Skolimowie, następnie od końca lat 50. proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej Świętej Trójcy w Warszawie

Zygmunt Michelis w 1966 r., źródło: wikimedia commons

„Szymański” i „Grochowalska” o metodystach z Klarysewa

„Nie posiadamy po tej linii dostatecznego rozeznania”. Uczniowie tegoż Seminarium posiadają rodziny w Niemczech Zachodnich. Niektórzy z nich uskarżają się, że obecnie nie mogą się tam dostać. Źródło „Grochowalska” „zapodaje, że metodyści, zamieszkali w Domu Dziecka w Konstancinie wypowiadają się lojalnie [w stosunku] do obecnego ustroju; żałowali oni śmierci tow. Stalina mówiąc, że ten człowiek zrobił dużo dobrego dla ludzkości i bardzo jego szkoda”. W dzień śmierci tow. Stalina ks. biskup Kotula zwołał wszystkich studentów i słuchano audycji radiowych o przebiegu choroby. Tego nigdy nie robił. „Innych ciekawych momentów po sektach kościoła nie stwierdzono”.

Dawny dom metodystów w Klarysewie. Fot. Przegląd Piaseczyński.

1953

„Po linii kleru niekatolickiego…”

Poszczególne „sekty i kościoły” zainteresowane są składaniem ślubowania jak kler katolicki. Źródło „Szymański” podało, że w dniu 25 IV ks. biskup kościoła ewangelicko-augsburskiego Kotula składał ślubowanie. Następnego dnia w Skolimowie, na terenie willi „Tabita”, w siedzibie Seminarium Ewangelicko-Augsburskiego, odbył się zjazd duchownych różnych kościołów i sekt (oprócz kościoła katolickiego). Ogółem było 36 księży m.in. z kościoła mariawickiego, prawosławnego, baptystycznego, reformowanego, narodowego „i innych odłamów czy sekt”. Omawiano połączenie wszystkich kościołów w jeden i „stworzenie jednej wiary”. Obecny był także senior z kościoła ewangelicko-augsburskiego, z diecezji mazurskiej, ks. Tryszki, „który referował sprawę całości i ekonomię”. „Historie powstania kościołów i ich walkę referował ks. Michelis”. W dyskusji zabierali głos poszczególni księża różnych wyznań, którzy wypowiadali się pozytywnie, że „dekret [państwowy] rozwiąże wszelkie sprzeczności i być może ureguluje te sprzeczności”. „Szymański” doniósł też, że siostra zakonna Aniela, zamieszkała w willi „Tabita”, po śmierci Tow. Stalina uprzedzała wszystkich studentów, żeby nic nie gadali na ten temat, „ponieważ jest bardzo dużo agentów i niepotrzebnie wypowiedziane słowo, i za nie można siedzieć”.

Tabita, 1931 r. Zb. A. Zyszczyka.

Zabronione książki w Skolimowie

Ustalono, że na terenie Centralnego Ośrodka Instruktorów Artystycznych w Skolimowie* pojawiły się książki, „które są w obecnym okresie zabronione do posługiwania się przy codziennym życiu”. W jednej z nich pt. Klęska szatanów szkalowany jest ustrój komunistyczny. Drugą książką okazała się biblia Świadków Jehowy. Przywiezione zostały przez aktywnego członka Partii Adama Łubińskiego, „który to studiował ww. książki”. O powyższym powiadomiono I sekretarza Komitetu Powiatowego PZPR i w stosunku do Łubińskiego i innych członków Partii, którzy „tym byli zainteresowani zostaną wyciągnięte konsekwencje przez Egzekutywę Komitetu Powiatowego”

* Centralny Ośrodek Szkolenia Instruktorów Artystycznych w Skolimowie mieścił się w tzw. Czerwoniaku, nieistniejącej już willi Dom Szwedzki. Zespol powstał w 1952 r., później przekształcony w Zespół Pieśni i Tańca „Skolimów”. Działał do 1956 r.

Członkowie Centralnego Ośrodka Szkolenia Instruktorów Artystycznych w Skolimowie przed Białym Domem, pierwsza połowa lat 50. XX wieku. Zb. A. Zyszczyka.

1954

Typowanie kandydatów do Powiatowej i Wojewódzkiej Rady Narodowej

Notuje się wypadki usiłowania wystawienia przez wrogi element swoich zaufanych, o wrogiej przeszłości. Na terenie miasta Skolimowa, na zebraniu była burżuazja wystawiła na kandydata do Powiatowej Rady obywatelkę Petę [Jadwiga Pathe]*, byłą sanacyjną działaczkę, żonę wysokiego oficera przedwojennego, który obecnie przebywa prawdopodobnie w Londynie. „Kandydatura wymienionej nie poszła, ze względu na oddolną krytykę zebranych robotników”.

*Jadwiga Heddi Pate (1901-60), mieszkanka Konstancina, znana z działalności społecznej i towarzyskiej

Heddi Pate, lata 30. XX wieku. Zb. AHM.

1955

Karty z broszury „prowokatora” Światło

Zanotowano wypadek rozwieszenia kilku kart z broszury „prowokatora” Światło* na terenie Konstancina. Zostały zauważone i zdjęte przez kierownictwo Departamentu VIII Ochrony Rządu. O powyższym wypadku zostaliśmy powiadomieni tylko telefonicznie. Na terenie wsi Ustanów pojawiły się także karty z broszury Światły. Zostały znalezione przez tamtejszych mieszkańców na polach, z tego 2 karty przekazano do Urzędu. Jedną spalił miejscowy mieszkaniec, który po przeczytaniu zorientował się, że to jest wroga ulotka. „Spalił nie wiedząc co ma tym robić”. Po kilku dniach znalazł jeszcze jedną kartę przy obsypywaniu ziemniaków, którą zasypał. Jest to chłop małorolny, biedny, pozytywnie ustosunkowany do obecnego ustroju. Nie udało się ustalić, żeby rozpowszechniał wiadomości, zawarte w znalezionych kartach broszury. Podobną kartę znalazły dzieci sekretarza Podstawowej Organizacji Partyjnej towarzysza Klużka, który przekazał ją tutejszemu Urzędowi. Nie jest to celowa robota, aby ktoś mając całą broszurę podarł na części i porozrzucał po terenie. Z urywków broszury nic konkretnego się nie można się dowiedzieć. Broszury te wyrzucane są przez automat z balonów. Pod wpływem powietrza odrywają się poszczególne kartki i spadają na różnym terenie. Takich kart może być bardzo dużo w powiecie, o których dotychczas nie mamy danych. „W celu ujawnienia dalszych posiadaczy kart lub całych broszur ustawiono agenturę oraz kontakty poufne. Otrzymali zadanie informowania nas, kto jeszcze posiada broszury lub karty z broszur oraz jakie komentarze są  na ten temat”.

*Józef Światło (1915-94), wysoki funkcjonariusz UB, który w 1953 r. uciekł z PRL, następnie publicznie opisywał działalność resortu oraz m. in. zamknięte „czerwone osiedle” na terenie Skolimowa-Konstancina

1956

Z więzienia zwolniono Bruno Chlebowicza*

Mieszkaniec Skolimowa był karany przez Wojskowy Sąd Rejonowy na 8 lat więzienia. Po wyjściu, starał się przez swych znajomych, żeby umieścić jego na liście kandydatów do Sejmu PRL. Koncepcja ta jednak nie przeszła. Nawiązał obecnie szereg kontaktów na terenie Skolimowa z ludźmi, którzy w ostatnim okresie zostali warunkowo zwolnieni z więzienia. Jest to były aktywista harcerstwa. Obecnie, według danych oficjalnych, ma zamiar skupić wokół siebie wszystkich byłych działaczy harcerstwa i zorganizować z nich „dziką organizację harcerską (nie rejestrowaną). Po uzupełnieniu posiadanych materiałów na wymienionego, zostanie założona sprawa, w ramach której zostaną poddane rozpoznaniu elementy grupujące się wokół niego”.

*Bruno Hlebowicz (1908-2001), nauczyciel, harcerz, obrońca Grodna. Po 1945 r. nauczyciel gimnazjum w Skolimowie, w 1953 r. aresztowany przez UB za udział w organizacji niepodległościowej „Rząd Narodowy”. W 1956 r. zwolniony z aresztu na fali odwilży.

Brunon Hlebowicz, 1942 r. Za Przystanek Historia.

1957

„Szare Szeregi” wznawiają działalność

W środowisku młodzieżowym na terenie Jeziorny i Skolimowa notujemy wznowioną działalność byłych członków ZHP „Szare Szeregi”. Działalność w „Szarych Szeregach” rozpoczął były działacz ZHP Bruno Chlebowicz, zamieszkały w Królewskiej Górze. Na początku 1956 r. powrócił z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok 8 lat za działalność w „Szarych Szeregach” jako były członek organizacji Wolność i Niezawisłość. Ostatnio nawiązał kontakt ze Studzińskim, który w okresie okupacji był komendantem chorągwi „Szare Szeregi” w Warszawie. Jest zatrudniony na stanowisku naczelnego redaktora Państwowego Wydawnictwa Pomocy Szkolnej. Chlebowicz nawiązał kontakt z księdzem Żelazowskim*, znanym przez nas jako reakcyjny „klecha” oraz z drugim księdzem Uszyńskim z Piaseczna. Ten ostatni jest przybocznym drużyny pozaszkolnej. Szersza działalność Chlebowicza i wymienionych jest nam bliżej mało znana. „W sprawie tej został podjęty na ponowny kontakt były informator pseudonim <Samotny>, który przed aresztowaniem Chlebowicza był członkiem ZHP. Należał do drużyny, którą prowadził Chlebowicz. Po wyjaśnieniu przez informatora pseudonim <Samotny>, na czym polega działalność Chlebowicza na obecnym etapie w ZHP, założona zostanie sprawa i nastąpi rozpracowanie wymienionego droga agenturalną”.

*ks. Eugeniusz Żelazowski, w latach 1950-72 rektor kościoła w Konstancinie

Kościół w Konstancinie, 1972, zb. P. Brzezińskiej. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *