O edukacji młodego hrabiego Kaspra Potulickiego i jego niezwykłym nauczycielu

Hrabia Kasper Potulicki stał się pierwszym z Potulickich dziedzicem Obór, dóbr nad Jeziorką i Wisłą, należących od XVII wieku do rodu Wielopolskich. Po przedwczesnej śmierci jego ojca Michała, który zarządzał majątkiem oborskim jako siostrzeniec Urszuli Wielopolskiej, starościna krakowska zmieniła zapisy testamentowe, wskutek czego po jej rychłej śmierci w dniu 15 maja 1806 roku Obory wraz z przynależnymi im dobrami przeszły pod kuratelę Elżbiety z Wodzickich, matki 14 letniego Kaspra, do czasu osiągnięcia przez niego dojrzałości.

Obory w połowie XX wieku. Fot. L. Sempoliński.

Kasper urodził się 1 stycznia 1792 roku w podkrakowskich Kościelnikach. Ochrzczono go z dniem 6 stycznia 1792 roku trojgiem imion Kaspra Piotra i Aleksandra, jako  pierworodnego  syna Michała hrabiego w Więcborgu i Elżbiety z Wodzickich. Świadkami byli ostatni wojewoda krakowski Piotr Małachowski herbu Nałęcz, starosta oświęcimski przedborski oraz Ludwika Wodzicka żona Eliasza z Wielopolskich (a jednocześnie siostra Franciszka Wielopolskiego, którego synem był Hieronim, mąż Urszuli Wielopolskiej, pani na Oborach). Do roku 1805 wychowywał się pod opieką ojca i matki, odbierając edukację domową, lecz już w 1803 r. wyznaczono mu niezwykłego nauczyciela. Był nim Stanisław Samuel Okraszewski. Stał się on osobistym tutorem 11 letniego Kaspra, za swe usługi pobierał 50 złotych czerwonych na kwartał. W 1804 roku nauk udzielał przyszłemu dziedzicowi Obór w Skolimowie, Warszawie, Potulicach, Oborach gdzie kwitował odbiór wynagrodzenia, przemieszczając się wraz z rodziną. Po śmierci Michała nadal pozostał nauczycielem Kaspra, bowiem Elżbieta z Wodzickich Potulicka niezwykle go ceniła. Sytuacja związana z powstaniem Księstwa Warszawskiego wymusiła na niej stałą przeprowadzkę do Krakowa, z którym czuła się bardziej związana. Zamieszkała tu w domu o numerze 240, lecz w 1807 roku uznała, iż pora dać swym dorastającym synom szerszą edukację. 16-letni Kasper i 15-letni Kazimierz pod opieką Okraszewskiego posłani zostali do Wiednia. Potulicka pisała doń “mając ustne zapewnienie, że nie odstąpisz synów moich, dopóki rady będą im potrzebne i póki zdrowie pozwoli”.

Do Wiednia przybyli 19 października. Warto przypomnieć, iż był to rok wojny, do której Austria się nie włączyła, która po pokonaniu przez Napoleona Prus skutkowała utworzeniem Księstwa Warszawskiego. Kraków wciąż pozostawał miastem na terenie Austrii, stąd wybór stolicy jako miejsca edukacji wydawał się naturalny i prestiżowy. W podróży towarzyszył Potulickim i ich nauczycielowi także Stanisław, syn Okraszewskiego. 20 października guwerner zawarł w Wiedniu umowę z panią de Jonak, właścicielki domu gdzie najęli pokoje. Były to dwie izby, których wyposażeniem były trzy stoliki, dwie komody, a młodzi hrabiowie na swe usługi otrzymali służącego, “mającego miedzy 10 a 11 lat”. Zadbano o właściwe światło, co wyszczególniono w spisywanej umowie. W zależności od pory roku na wieczór bracia Potuliccy otrzymywali od października do maja sześć świeczników i sześć świec, a przez pozostałe miesiące trzy, by móc uczyć się i studiować. Na śniadanie podawano im codziennie filiżankę kawy czarnej ze śmietanką, otrzymywali także trzy posiłki dziennie w postaci śniadania, obiadu i kolacji. Za rok najmu opłata wyniosła zgodnie z umowę 4500 florenów, z czego sam koszt kawy stanowił 300 florenów, a zapewnienia usług chłopca-służącego przez ten okres ledwie 80. Z rachunków posłanych przez Okraszewskiego do Elżbiety Potulickiej wynika, iż jej synowie prócz pobierania nauk ścisłych i humanistycznych uczyli się szermierki. Inne wydatki z tego okresu przeznaczono na nowe spodnie, papier, widowisko figur woskowych, lak, naprawę butów, ołówki, papier, cyrkiel. Prócz tego Okraszewski wypłacał im z polecenia matki niewielką pensję. Jak pisała Elżbieta w 1808 roku “synowie moi w Akademii Zagranicznej są ulokowani”, niestety nie znamy jej nazwy.

Europa w latach 1809-12.

Jednak nie przebywali tam przez cały czas, bo choć w dobie epoki napoleońskiej Europa targana była wojnami, młodzi Potuliccy podczas dorastania ruszyli ją poznać wraz z Okraszewskim w ramach swej edukacji. Elżbieta w latach 1808-11 pokrywała wszelkie ekspensje za nauki oraz wyjazd do Francji, Szwajcarii, Włoch i Niemiec. A były one spore, bo choćby z Paryża Okraszewski donosił o wydatkach “za stancę, drwa, listy, księgarzom za najnowsze dzieła”. Dotarli tam 2 września 1809 roku, a jeden z nich wykonał szkic pałacu Tuileries. Zwiedzili całą Francję, za co Kasper dziękował matce w liście: “Za dowód stałej chęci naszej wywiązania się w każdej okoliczności z winnej wdzięczności za urządzenie wysoko przezornie najistotniejszej w życiu naszym epoki to jest edukacyi naszej raczy najłaskawsza matka przyjąć o właściwościach fizycznych i statystycznych kraju francuskiego zdania i uwagi nasze niniejsze, które w towarzystwie godnego mentora i przyjaciół naszych JW Pana Romana Załuskiego, Pana Stanisława Okraszewskiego uzbieraliśmy przejeżdżając Francję od północney aż do Południowey granicy.” Wyjątkowo list ten sporządził w języku polskim, bowiem o postępach naukowych informował ją zazwyczaj w doskonałym francuskim. We Francji spędzili kolejny rok. Dopiero 29 października 1810 roku dotarli do Genewy. Podczas pobytu w Szwajcarii zwiedzano Monblanc, Berno, Hoffwil. Kasper nabył tam za 382 franki złoty zegarek z łańcuszkiem i dewizkami. Z Genewy udali do Turynu, Genui i Lawony, następnie najętą feluką popłynęli oglądać krzywą wieżę w Pizie i kościoły Florencji. Stamtąd udali się do Rzymu. Przyszła kolej na Neapol i “ekskursje na Wezuwiusz, do grot starodawnych” gdzie znaleźli się w grudniu. Przez Rzym i Tivoli oraz Florencję (gdzie Kazimierz nabył dwa wazony alabastrowe) udali się do Padwy oraz Wenecji. Tam w lutym 1811 roku podziwiali karnawał. Po podróży wrócili na kolejny rok nauki do Wiednia, gdzie kupowali dużą ilość książek. W ciągu trzech lat o swych postępach informowali matkę, uprawiając trudną sztukę epistolografii. Z początkiem 1812 roku obaj młodzieńcy zakończyli swą edukację. Z Wiednia przez Kraków powrócili do Księstwa, najpierw stanęli w Rogowie, lecz Kasper udał się wkrótce objąć oficjalnie swe dziedzictwo. Nie zagrzał w Oborach długo miejsca, bowiem był to rok gdy Wielka Armia szła na Rosję, a 20-letni hrabia Potulicki ruszył się bić u jej boku.

Fragment listu Kaspra do matki, podpisany jako “syn i sługa”

Jego nauka dobiegła końca. Choć dopiero przyszłość miała pokazać jak wiele dać miała ona młodemu hrabiemu, Elżbieta była niezwykle wdzięczna. 26 lutego 1812 r. pisała  “Ja z Hrabiów Wodzickich Hrabina Potulicka zważając, iż lubo edukacya synów moich za staraniem i pracą W. Okraszewskiego podług ogólnego sposobu widzenia już jest dokończona, sądzę nie mniey, iż światłe i przyjacielskie rady iego są im jeszcze potrzebne, a przynajmniej mogą być jak tylko pożyteczne, z tego więc powodu y przez wzgląd na przysługi, które oddał synom moim w przewodzeniu ich młodości, chcąc mu dać oraz dowód szacunku i życzliwości moiey przyrzekam mu (…) już do terminu wypłacenia mu sumy tysiąca dukatów ode mnie w Wiedniu w roku 1808 zapewnioney my jako zawdzięczenie dokończenia edukacyi synów moich, płacić przez dwa lata jeszcze dwóch set dukatów, które z dzierżawy Wągrodna W. Okraszewski potrąci sobie”. Wydzierżawiła mu wągrodzki majątek Potulickich do 1820 roku, choć ostatecznie z dzierżawy nic nie wyszło i odstąpiono od niej w 1814 r.

Pora napisać kim był nauczyciel Kaspra, bo Stanisław Samuel Okraszewski to nie zwykły guwerner. Ten urodzony prawdopodobnie w 1744 roku i wykształcony w Królewcu nauczyciel, był bowiem jednym z pierwszych polskich naukowców. Studiował przypuszczalnie w Uppsali, gdzie słuchał wykładów z chemii i mineralogii, oraz w Holandii i w Paryżu. W 1773 roku wstąpił do służby królewskiej. Przyjechał do Warszawy w 1774 r., a w 1779 r. został kustoszem Gabinetu Historii Naturalnej oraz nadwornym chemikiem Stanisława Augusta. Z pasją zajmował się górnictwem i poszukiwaniem minerałów. W 1780 roku przeprowadził badania kopalń w Olkuszu, proponując królowi sposoby osuszenia górotworu i podjęcia wydobycia kruszców, wskazując możliwość użycia maszyn hydraulicznych i zastosowania nowoczesnych rozwiązań. W 1780 r. wyjechał, jako pierwszy Polak, na studia do Bergakademie we Freibergu (Saksonia). Zwiedzał kopalnie srebra i poznawał metody analizy metod oczyszczania tego kruszcu. W 1781 roku podjął podróży badawczą po Małopolsce. Uczestniczył w różnych pracach górniczych. 22 stycznia 1787 r. został mianowany radcą królewskim. Proponował kolejne reformy, a w 1793 r. został mianowany generalnym probierzem i sekretarzem królewskim, choć ze względu na trudną sytuację kraju Skarb Koronny nie wypłacał mu pensji

Zapamiętany został przede wszystkim jednak jako ojciec polskiej aeronautyki, gdyż interesował się wszelkimi nowościami technicznymi. 12 lutego 1784 r. przeprowadził w Warszawie pierwszą w Polsce próbę balonową, wypuszczając balon na uwięzi o średnicy ok. 1 m, napełniony wodorem. 6 marca tego samego roku wypuścił na brzegu Wisły w pobliżu Zamku Królewskiego większy balon, który przeleciał ponad 20 km. Król obdarował go za te działania złotym medalem.

Wzlot balonu Okraszewskiego z tarasu Zamku Królewskiego w Warszawie w rycinie M. Kościelniaka

Podczas insurekcji kościuszkowskiej został członkiem Komisji Porządkowej Województwa Mazowieckiego. Po upadku powstania sprzedał własną bibliotekę i gabinet chemiczny, z uwagi na trudną sytuację finansową. Wówczas dzięki propozycji Michała Potulickiego, który sam był wybitnym naukowcem, rozpoczął pracę jako nauczyciel domowy u Potulickich. Poznali się już wcześniej i zapewne połączyły ich wspólne zainteresowania, bowiem przypomnieć należy, iż Michał Potulicki prowadził w Oborach eksperymenty naukowe związane m. in. z machinami hydraulicznymi i ich możliwościami zastosowania w tamtejszym browarze. Po zakończeniu nauk Kaspra i Kazimierza Okraszewski kształcił jeszcze dzieci u Wielopolskich i Wodzickich. Proponowano mu podobno  przejście na służbę u króla Hiszpanii i pracę w kopalniach srebra i złota w Chile i Peru. Podawane są dwie różne daty jego śmierci – 1817 i 1824 rok. Tymczasem akt zgonu sporządzony w parafii Pniewo wskazuje nam jednoznacznie, iż miało to miejsce w 1821 roku – co ciekawe zapisano tam również, iż w chwili śmierci miał lat 60, zatem nawet data jego urodzenia nie jest pewna.

Miał bez wątpienia znaczny wpływ na wychowanie Kaspra, wykształcając osobę o otwartym umyśle, znającą podstawy funkcjonowania świata i świadomą możliwości nauki. Być może to stało się przyczyną, iż już w połowie XIX wieku w majątku oborskim stosowano nowoczesne jak na tamte lata machiny rolnicze i nawozy. Rola Okraszewskiego jest więc nie do przecenienia.


Źródła i literatura:

  • AGAD Obory
  • Polski Słownik Biograficzny 
  • życiorys S. Okraszewskiego na stronie giganci nauki

Może ci się także spodobać...