Willa Granke w Skolimowie

Jedną z najbardziej niezwykłych architektonicznie tutejszych willi jest willa zlokalizowana na granicy Skolimowa i Konstancina, na skrzyżowaniu ulic Granicznej i dzisiejszej Szpitalnej (dawna ulica Brzozowa). Większość dom ten dobrze zna bo od początku jego powstania do ok 2016 roku na parterze prowadzony był sklep spożywczy. Mimo swojej popularności niewiele też o niej wiadomo. Na pewno powstała przed 1914 rokiem bo do niedawna na jej fasadzie można było odczytać po polsku i rosyjsku napisy ‘sklep’. Działka na początku XX wieku należała do Konstantego Mullera, choć nie wiadomo czy to on wybudował dom, czy ewentualny późniejszy właściciel. Willa nosiła wdzięczną nazwę ,,Granke” (taki opis na odwrocie nosi jedyne znane mi stare zdjęcie budynku wykonane w 1944 roku). Skąd ta nazwa? Może od ulicy Granicznej przy które się znajduje? A może od nazwiska ewentualnego właściciela? Moim niepotwierdzonym jeszcze tropem jest postać Aleksandra Granke, przedwojennego dyrektora i właściciela warszawskiej Fabryki fortepianów Jan Kerntopf. Aleksander Granke w 1910 roku wybudował ulicę dalej, przy Kraszewskiego 9, inny pensjonat – ,,Irenę” (w 2018 roku wpisana została do rejestru zabytków). Być może był on również właścicielem owej willi Granke – to by w prosty sposób wyjaśniało jej nazwę. Willa czeka zatem jeszcze na dokładne zbadanie swojej historii.

,,Granke. Lato 1944" (zbiory A.H.)

,,Granke. Lato 1944″ (zbiory A.H.)

Ponieważ willa administracyjnie należała do Skolimowa (ulica Graniczna – jak sama nazwa wskazuje – rozdzielała miejscowość Konstancin od Skolimowa), utrudnia mi to szukanie dalszych informacji (większość znanych mi zachowanych przedwojennych ksiąg dotyczy Konstancina).

Przed II wojną willa prócz funkcji sklepu spełniała również funkcję nietypowego pensjonatu. O jej oryginalności mówi jej architektura – otóż do pokoi na piętrze i na poddaszu można się było dostać tylko poprzez umieszczoną w ogrodzie wieżę, stanowiącą zarazem jedyną w budynku klatkę schodową. Z wieży wychodziły kładki prowadzące wprost do wynajmowanych mieszkań. Miało to zapewnić lokatorom pewną niezależność.

Willa otoczona jest charakterystycznym ogrodzeniem, tzw. “oślim grzbietem” – bardzo popularnym w tej okolicy. Również sąsiadująca z nią willa nosząca dziś nazwę “Villa la Fleur” w której po odrestaurowaniu mieści się prywatne muzeum dzieł sztuki polskich i żydowskich artystów szkoły L’Ecole de Paris, posiadało identyczne ogrodzenie, co może również wskazywać że właścicielem obu budynków przez pewien okres mogła być ta sama osoba.

Po II wojnie jak w większości konstancińskich i skolimowskich domów powstały w niej mieszkania kwaterunkowe. Willa stopniowo popadała w malowniczą ruinę, gdyż mieszkający za granicą nowy właściciel nie był zainteresowany jej remontem. Najpilniejsze naprawy dokonywali na własny koszt właściciele prowadzonego na parterze sklepu. Gdy sklep przeprowadził się do nowego budynku znajdującego się naprzeciw, los willi wydawał się przesądzony. Na szczęście willę w porę kupił właściciel sąsiedniej Villi la Fleur w celach rozbudowy prowadzonego przez siebie muzeum. Prace rekonstrukcyjne rozpoczęte w 2019 roku są obecnie na zaawansowanym etapie, jednak aby ta ponad 100-letnia willa spełniała wymogi muzeum, musi dojść do pewnych przeróbek.

1985

1985 r. (fotopolska.pl – zdjęcie pochodzi z czasopisma “Spotkania z zabytkami”)

Za projekt przebudowy willi odpowiada biuro ebing & partners prowadzone przez architektów Jerzego i Ewę Ebing. Jak czytamy w opisie projektu ,,istotnym elementem nowej kompozycji brył jest samotna wieża, która zostanie wpisana do wnętrza nowego 2-kondygnacyjnego pawilonu w liniach istniejących werand. Rozbudowa ma charakter nieinwazyjny i ma uzupełnić formę i funkcję z zachowaniem frontu. Z uwagi na liczne naniesienia wtórne obiekt nie stanowi spójnej całości w kwestii artykulacji otworów, kolorystyki i detalu. Nieliczne zachowane artefakty, takie jak piec kaflowy czy płytki terakotowe zostaną wyeksponowane m.in. w hallu wejściowym z antresolą w postaci galerii. Z willi sezonowej powstanie otwarta willa całoroczna, kolejny punkt na turystycznej mapie miasta. Prywatna galeria sztuki L’Ecole de Paris.” Dzięki zadaszeniu terenu między wieżą a budynkiem oraz nowej podziemnej części powierzchnia użytkowa z 625,5 m2 wzrośnie do 860 m2. Projekt przebudowy prezentowany był na zeszłorocznej warszawskiej wystawie ,,Plany na przyszłość”.

Projekt przebudowy willi (2019 r.)

Projekt przebudowy willi (2019 r.)

Projekt przebudowy willi (2019 r.)

Projekt przebudowy willi (2019 r.)

Wizualizacja galerii w nowej przestrzeni budynku (2020 r.)

Wizualizacja galerii w nowej przestrzeni budynku (2020 r.)

W ramach ciekawostek należy nadmienić że dom służył również jako plenery polskim filmowcom. Przy jej ogrodzeniu rozgrywają się pierwsze sceny filmu “Sublokator” w reż. Janusza Majewskiego (1967 r.). Również krótka scena próby popełnienia samobójstwa przez głównego bohatera filmu ,,Serce na dłoni” Krzysztofa Zanussiego (2008 r.) była nagrana właśnie tu. Swą największą rolę dom zagrał jednak dopiero w 2017 roku w filmie ,,Tarapaty” Marty Karwowskiej – willa znalazła się nawet na plakacie promującym film.

Może ci się również spodobać...