Wspomnienia: Transport lotniczy STOCER

Transport sanitarny do szpitala STOCER, plac sportowy, 1959 rok. Na zdjęciu helikopter SM-1, czyli MI-1, produkowany w Świdniku, wykorzystywany do transportu. 

Transport pacjentów sanitarnymi helikopterami w STOCERZE został wprowadzony dość wcześnie, w drugiej połowie lat 50. Ze względu na charakter ośrodka kierowani byli tu pacjenci nagli, powypadkowi, więc liczyła się każda minuta. Początkowo helikopter lądował na placu sportowym.  Pan Janusz Wielocha wspominał w 2020 roku tamten okres następująco: „Pamiętam, jak było słychać śmigłowiec, to biegliśmy szybko skrótami przez teren szpitala na Plac Sportowy, czasami udało się jeszcze zobaczyć, jak ląduje. Później oczywiście czekaliśmy, kiedy wystartuje, zachowywaliśmy bezpieczną odległość. To była dopiero atrakcja”. Helikoptery lądujące na tamtym terenie pamiętali także inne mieszkańcy..
Na zdjęciu widoczny jest sklep  sklepik „Złoty Róg” u zbiegu ulic Sanatoryjnej i Prusa. Wedle wspomnień były to delikatesy, gdzie sprzedawano najlepsze słodycze. Budynek istniał do około 1997-2000 roku, gdy został rozebrany. Sklep zakończył działalność wcześniej. Na potrzeby lądujących helikopterów wytyczono lądowisko, a oznaczenia widoczne są na poniższym zdjęciu lotniczym z 1958 roku.
 
Oczyszczono i wyrównano wówczas teren oraz stworzono po obu stronach ulicy Prusa dwa punkty orientacyjne w postaci większych okręgów. Z czasem helikoptery lądowały coraz rzadziej, gdy teren coraz bardziej zarastał. Obecnie po jednym z nich nie ma śladu z uwagi na budowę w tym miejscu gminnego przedszkola w 2017 roku, drugi z trudem można rozpoznać wśród zarośniętego terenu.
Plac Sportowy w topografii Konstancina-Jeziorny istniał niemal od zawsze. Początkowo było to dzikie piaszczyste miejsce w którym urządzano mecze oraz zawody sportowe (w 1943 roku rozegrano tu mecz tragicznie rozpędzony przez Niemców).  Tomasz Milewski wspominał lata powojenne tak:  „Innym szczególnym miejscem był Plac Sportowy, a na nim boisko piłkarskie, ogrodzone niskimi barierkami. Tu rozgrywał w niedzielę mecze RKS „Mirków”. Tu odbywały się zawody i pokazy motorowe oraz inne imprezy sportowe. Tłumy kibiców za barierkami i na okolicznych drzewach. Samochody z napojami, ruch w pobliskim sklepie „Złoty Róg” i krzykliwy lodziarz, sprzedający lody na patyku. Po wybudowaniu stadionu w Mirkowie, rozgrywki piłkarskie zostały przeniesione na nowy stadion, a plac służył zgromadzeniu rozpoczynającemu pochód pierwszomajowy w mieście”. 
Do STOCER przewoziły chorych karetki takie jak na poniższym zdjęciu z lat 50. XX w. Zbiory A. Zyszczyka.

Pod koniec lat siedemdziesiątych ponownie był tu już dziki plac, z którego czasem startowały jeszcze pochody pierwszomajowe a harcerze wyjeżdżali na swoje obozy . Jednym z pomysłów na zagospodarowanie tego miejsca była rozbudowa szpitala reumatologicznego. Zachowały się projekty z końca lat 70-tych autorstwa specjalizującego się w architekturze szpitalnej architekta Gliszczyńskiego, jednak do realizacji nigdy nie przystąpiono. Przez kolejne lata teren zarastał. W 2017 roku przystąpiono do budowy przedszkola. 

Dziś po Placu Sportowym, pozostała tylko nazwa przystanku autobusowego, jako miejsca w Konstancinie.

W tle karetka STOCER. Zbiory A. Zyszczyka.
 
Później na skutek zarastania i coraz wyższych i gęstszych drzew plac uniemożliwiał lądowanie i na lądowiska musiano przeznaczać inne gminne lokalizacje – helikoptery lądowały na pobliskich łąkach, m.in. na pastwiskach w okolicach imberfalu. Na tzw. Argentynie lądowały do co najmniej lat 90., następnie lądowania odbywały się jeszcze w pierwszej dekadzie XXI wieku przy ul. Wojska Polskiego, na terenie gminnego targowiska.

Jeśli ktoś może uzupełnić powyższe informacje, lub może podzielić się jakimś wspomnieniem z nimi związanym, bądź posiada inne dokumenty czy  wspomnienia, którymi może się podzielić, prosimy o wpis w komentarzu lub na facebooku lub nadesłanie wiadomości na maila archiwa@okolicekonstancina.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *