Paweł Wichiciel – ogrodnik willi „Polanka”

Informacje zebrane z dużą pieczołowitością przez Adama Zyszczyka o ogrodnikach konstancińskich – umieszczone w artykule Dozorcy i ogrodnicy konstancińskich willi z 27 grudnia 2020 r. na portalu okolicekonstancina.pl – pozwalają na charakterystykę kolejnej osoby. Tym ogrodnikiem, a zarazem zarządcą willi „Polanka” był Paweł Wichiciel. Józef Hertel w książce poświęconej Konstancinowi „Znasz-li Konstancin?” o willi „Polanka”…

Czytaj więcej

Dom przy Granicznej

Koniec lat osiemdziesiątych w Polsce był czasem największej histerii związanej z AIDS. Egzotyczna i śmiertelna, a do tego nieznana choroba, która zaczęła być kojarzona ze środowiskami homoseksualistów i osób zażywających narkotyki, wzbudzała przerażenie. W Warszawie pod koniec 1989 r. na ulicach miasta pojawili się żebracy z kartkami informującymi o zakażeniu. Ludzi z HIV/AIDS traktowano jak…

Czytaj więcej

Cmentarz w Maryninie – 110 lat później

W listopadowym numerze nowego periodyku „Głos Konstancina” pojawił się tekst o cmentarzu w Maryninie, który nie został opatrzony podpisem autora. Szkoda, tym bardziej, iż owa anonimowa osoba posłużyła się zdaniami mego autorstwa, nie racząc nie tylko oznaczyć ich jako cytat, ale nawet przywołać źródła, którym są teksty na tym portalu i na stronach Wirtualnego Muzeum….

Czytaj więcej

Zimowe zagrożenia

Tegoroczny pierwszy śnieg już za nami, choć szybko stopniał, a temperatura na granicy zera wyklucza by rzeki pokryły się lodem. Jeziorka zamarza obecnie bardzo rzadko, Wisła praktycznie nigdy. W przeszłości jednak zimową porą działo się inaczej, co przynosiło liczne ułatwienia, lecz groziło także niebezpieczeństwem. Gdy woda zamarzała możliwe stawało się przejście na drugą stronę rzeki,…

Czytaj więcej

Powódź 1947 oczami Mirona Białoszewskiego

Póki nie uregulowano brzegów Jeziorki oraz nie wzmocniono wiślanych wałów, powodzie stale nękały okolice Konstancina-Jeziorny. Wiele na ten temat napisał Paweł Komosa – zachęcam do lektury tekstów dostępnych na tym blogu. Ja pozwolę sobie przywołać jedną z ostatnich większych powodzi jaka nawiedziła Konstancin i okolice – tę z marca 1947 roku. To właśnie z tego…

Czytaj więcej

Jeziorna 1938-39 r.

Pisaliśmy kiedyś w książce o Żydach z Jeziorny, że choć przedwojenna Jeziorna miasteczkiem nie była, powszechnie za takie je uważano, bądź określano (nawet w oficjalnych pismach) mianem osady – przynależnej miejscowości większej niż wsi, lecz mniejszej niż miasto. Jeziorna takiego miana przed wojną nie otrzymała, lecz używano go w urzędowych pismach. Kwestię tę władze gminne…

Czytaj więcej

Materiały dotyczące mieszkańców naszej gminy w CAW

Jeżeli szukacie swoich rodzinnej przeszłości i tworzycie historie rodzinne, a wśród nich natraficie na przodka, który w jakikolwiek sposób miał coś współnego z wojskiem, zachęcam do wizyty w Rembertowie gdzie w Wojskowym Biurze Historycznym w zasobie  Centralnego Archiwum Wojskowego znajdują się m.in. materiały dotyczące osób z naszej gminy.  Dla przykładu podaję listę pięćdziesięciu osób, na…

Czytaj więcej

Tajemnicza zbrodnia w Konstancinie – 1948 r.

Lato w pełni, wracamy do naszego pitawala. Wydaje się, że tereny nad Jeziorką były zawsze spokojne i bezpieczne. W porównaniu do pobliskiej Warszawy oczywiście tak. Ale i tutaj zdarzały się kryminalne zdarzenia. O wielu z nich możecie przeczytać na naszym portalu, przede wszystkim w tekstach Pawła Komosy (dział Kroniki kryminalne). Do konstancińskiego pitawalu dodajmy wydarzenie…

Czytaj więcej

„Mirków” pomaga – 1948 r.

Na stronie 6 środowego wydania „Życia Warszawy” z 15 grudnia 1948 r., numeru który ukazał się pod hasłem „Witamy Zjazd Jedności” ukazał się tekst o pracownikach fabryki „Mirków”: Pracownicy „Mirkowa” chłopom Legionowa z pomocą O uspołecznieniu robotników fabryki „Mirków”, świadczy uchwała o bezinteresownym wykonywaniu wszelkich robót ślusarskich i tokarskich dla Maszynowego Ośrodka Rolniczego w Legionowie, która została…

Czytaj więcej