Tropem Turowic i Kawęczyna (1)
Słowo się rzekło, kobyłka u płota, rzec miał imć Jakub Zaleski, szlachcic spod Łukowa, gdy zrozumiał kogo napotkał wcześniej podróżując do Warszawy, gdzie u króla wyprosić chciał starostwo po swym zmarłym bracie. W rozmowie ze spotkanym dworzaninem zapowiedział, iż jeśli król Jan nie przychyli się jego prośbie, będzie mógł w ogon pocałować jego kobyłę. Jakież…
