Z dziejów służewskiego szlaku (1)

Tytułowy szlak to jeden z najstarszych handlowych szlaków Europy, wiodący z południowej Francji na Ruś Kijowską, przy którym usytuowano osadę Służew. Jego warszawską pozostałość stanowi poszarpana w kilku miejscach ulica Nowoursynowska, której przebieg przecięła budowa rosyjskich fortów, a następnie zabudowa osiedli Natolina i Ursynowa. Szlak prowadził do przeprawy na rzece Jeziorze, później zwanej Jeziorką, gdzie…

Czytaj więcej

W sprawie maszyny do pisania

Dziś krótka notka, przyznam iż nieco brak mi ostatnio czasu na napisanie dłuższego tekstu. Zamiast zwyczajowego wpisu zastąpimy go tradycyjnie pochodzącym z minionych lat dokumentem, tym razem z roku 1951, kiedy to Urząd Gminy w Jeziornie zażądał od spółdzielni szewskiej przekazania na potrzeby urzędu maszyny do pisania. Przy okazji bitwy o handel w latach 1946-49,…

Czytaj więcej

Rewolucji początek

Jak pisałem niedawno w tym roku mijają kolejne okrągłe rocznice ważkich wydarzeń, które wywarły kształt na życie ówczesnych mieszkańców tych okolic. Nim jednak nastał czas bitew I Wojny Światowej i zanim doszło do bitwy pod Ostrówkiem, miała miejsce Insurekcja Kościuszkowska. Był rok 1794, a w ówczesnych dokumentach to co wówczas zaszło określano mianem rewolucji, choć…

Czytaj więcej

Spis abonentów 1939

Kto przegląda biblioteki cyfrowe, zapewne już odkrył ich bogactwo, w niczym nie ustępujące zawartościom archiwów, często pozostające równie niezbadanymi. Nawet google books ma już w swych zasobach książki o tak fantastycznych tytułach jak „Skorowidz mieszkańców miasta Warszawy z przedmieściami na rok 1854”, gdzie znajdziemy każdego mieszkańca miasta wraz ze wskazamiem jego zawodu. Gdzież ci mistrzowie…

Czytaj więcej

Droga Królów

Na blogu poczytać można już było o szlaku biegnącym wzdłuż wiślanej skarpy na prawym brzegu Wisły, wywodzącym się z czasów dawniejszych niż początki państwa polskiego. Część tego szlaku biegnie przez gminę Konstancin-Jeziorna w kierunku Góry Kalwarii nosząc nazwę ulicy Warszawskiej, po przekroczeniu Jeziorki przyjmując nazwę ulicy Wilanowskiej. Niegdyś trakt prowadził obok grodu w Cieciszewie, przez…

Czytaj więcej

Zaginione miejsca: Papiernia barona Kurtza

Choć planowałem na razie zakończyć tematykę związaną z Fabryką Papieru, przygotowując notkę na profil bloga na facebooku, dokonałem mimochodem ciekawego odkrycia. Prawdopodobnie udało się poznać dokładną lokalizację pierwszej manufaktury papierniczej założonej tu w roku 1776 i istniejącego w tym miejscu młyna. Niegdyś w dobrach oborskich nad południową częścią rzeki Jeziorki, wówczas zwanej Jeziorą, znajdowały się…

Czytaj więcej

Mapa Karola de Perteesa

Od początku istnienia tego bloga planowałem zacząć pisać o mapach i kartografach okolic Konstancina i jakoś zawsze temat ten odsuwał się w nieodgadnioną przyszłość. Dzięki mapom możemy zaś prześledzić zmiany jakie zaszły w krajobrazie i ze zdziwieniem odkryć, że wiele dróg czy ulic istnieje od stuleci. A źródła pisane zestawione z tymi planami, umożliwiają nam…

Czytaj więcej

Zapomniana bitwa (1)

Skąd tak liczne cmentarze wojenne z czasów I Wojny Światowej na lewym brzegu Łurzyca? Na terenie gminy Konstancin-Jeziorna można znaleźć aż trzy miejsca pochówku. Pamięć o tamtej wojnie została już dawno zatarta tak samo jak i o bitwie, która przez tydzień trwała nad brzegami Jeziorki. Pomińmy początkowy przebieg konfliktu, bowiem szczegółowe informacje na ten temat…

Czytaj więcej

Rynek w Jeziornie

Trudno wskazać centralny punkt Konstancina-Jeziorny, zazwyczaj w przypadku miast takim miejscem jest kościół bądź plac przykościelny, czy też rynek. Konstancin jest jednak sklejony z całkowicie odrębnych organizmów, które od siebie krańcowo się różnią. Trudno więc wskazać tu miejską strukturę charakterystyczną dla pobliskiego Karczewa, Piaseczna czy Góry Kalwarii. Jako organizmy miejskie Konstancin ze Skolimowem i Jeziorną…

Czytaj więcej

O założeniu papierni

W dniu wczorajszym na facebooku zadałem małą zagadkę: ile właściwie lat istniała fabryka papieru w Mirkowie, której rozbiórka właśnie dobiega końca? W artykule na stronie Wirtualnego Muzeum Konstancina autorka podaje, iż założono ją w roku 1776, w ślad za najlepszym chyba opracowaniem dotyczącym papierni, które ukazało się w roku 1986. Pod koniec XIX wieku w artykułach…

Czytaj więcej

W sercu Urzecza

Uroczystość w Cieciszewie już za nami, a dzięki organizatorom stała się przede wszystkim świętem lokalnej społeczności. Lecz muszę przyznać, że z mojego punktu widzenia, jednym z najbardziej miłych akcentów był ten, który dla innych przemknął kompletnie niezauważony. Cieciszew odwiedzili bowiem niejako incognito, nie afiszując swej obecności, trzej członkowie Towarzystwa Przyjaciół Karczewa. Wizyta ta tym bardziej…

Czytaj więcej

Droga ku Jeziorze

Porzućmy czasy początków letniska Konstancin i powróćmy w zaginioną przeszłość tych okolic. Przyjrzyjmy się dalszemu przebiegowi prastarego szlaku, którego częścią była opisana nie tak dawno temu ulica Literatów. Dotarliśmy nią w głęboką przeszłość słowiańszczyzny, teraz przekraczając rzekę podążmy na powrót ku naszym czasom. Z dawna istnieć musiała przeprawa przez rzekę zwaną niegdyś Jeziorą, zapewne początkowo…

Czytaj więcej

Sztyletnicy Łurzyca

Mimo pokonania oddziału Kononowicza Powstanie Styczniowe trwało nad Wisłą jeszcze wiele miesięcy. W okolicach Konstancina piękne karty powstańcze zapisano w Górze Kalwarii, gdzie szpitalny lekarz sekretnie pomagał powstańcom, a także w Piasecznie, gdzie naczelnikiem wojennym był ówczesny ksiądz, a jak okazało się dopiero niedawno, tamtejszy burmistrz dotąd posądzany o współpracę z Rosjanami, z narażeniem życia…

Czytaj więcej

Pogranicze w ogniu (3)

Północna granica jezierska szła w sposób nieco zagadkowy, po części granicząc z Bielawą, a po części z Powsinem, łącząc się z nadwiślańską miejscowością Okrzeszyn, z dawna będącą częścią tej samej królewszczyzny i przez całą swą historię zaliczaną do dóbr jezierskich. Gdzieś na północy w okolicach skarpy i w miejscu zwanym obecnie wygonem znajdował się bór…

Czytaj więcej

Wiosna na Łurzycu

Nadeszła wiosna więc Jeziorka przybrała, także i Wisła sięgnęła wałów. Nie bez powodu region zwano niegdyś Urzeczem, gdyż wiosenna woda potrafiła uczynić tu prawdziwe spustoszenie. Lecz usiłując się przed nią obronić, nasi przodkowie zwiększyli także zagrożenie zamieniając je na niebezpieczeństwo innego rodzaju. Gdy zaczęli budować główki, tamy i wały, płynąca leniwie woda, rozlewająca się po…

Czytaj więcej