Łodzie znad Wilgi
– Pierwszą łódkę zrobiłem jak miałem dziewięć lat. Ojciec schował nam wszystkie narzędzia, więc musieliśmy używać kamieni. Raczej pływać to ta łódka by nie mogła, ale zabawa była świetna. Ta opowieść Pawła Kondeja ze Skurczy koło Wilgi zostaje mi w głowie. Przypominam sobie jak ja miałem dziewięć lat. Nieco dalej w dół rzeki na przeciwległym…
