Most w Jeziornie

Niedawno Adam Zyszczyk odnalazł niezwykle ciekawe zdjęcia Jeziorny Królewskiej pochodzące z roku 1947 i zamieścił je na profilu Konstancin-Jeziorna. Historia, Ludzie, Architektura. Fotografie pochodzą ze zbiorów p. Witolda Rawskiego, a ja pozwalam zamieścić je jako ilustrację niniejszego tekstu. Poniżej widoczna jest zamarznięta Jeziorka, przez którą wiedzie prowizoryczna kładka, zaś niedaleko dostrzec możemy betonowe podpory. Nie są…

Czytaj więcej

Zagadka Stacji P nr 621

Na polach nieopodal Obór stoi budynek, w którego pustych oknach hula wiatr. Wprawne oko dostrzeże na prowadzącej doń drodze ruiny wartowni, istniała także druga, przy polnej drodze, w miejscu obecnego przedszkola. Stanowiła zewnętrzny pierścień ochrony. Nikt nie wiedział co się w tym miejscu znajdowało, choć niektórzy za młodu nosili za poborowymi kałasznikowy. Warty zmieniały się…

Czytaj więcej

W małym dworku

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Z rozmaitych powodów (nie tylko politycznych) podejście do obchodów wywołuje nierzadko skrajne reakcje. Wdawał się w rozważania na ten temat nie będę, na blogu pisałem kiedyś o „Barrym„, pojawił się także gościnny tekst Tomasza Zymera o “Ince”. Rzecz nie tylko w żołnierzach wyklętych, nie wszyscy poszli po…

Czytaj więcej

Nie tylko willa Gierka

„Do Konstancina najprościej dojechać Wilanowską. Za pałacem [w Wilanowie] rozpościera się dwupasmowa szosa, zbudowana – jak głosi wieść gminna – wyłącznie dla przyjemności wczorajszej sympatii narodu – Edwarda Gierka. Do rezydencji w Klarysewie brakuje co prawda półtora kilometra, ale gdyby Wałęsa nie pośpieszył się tak z tym przeskoczeniem płotu, bylibyśmy właśnie świadkami uroczystego zakończenia robót.”…

Czytaj więcej

Mówi Józef Światło

wpis o komunistycznej enklawie na Królewskiej Górze Powyższymi słowami rozpoczynał swe audycje w Radiu Wolna Europa były wicedyrektor Departamentu X Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, swego czasu druga najpotężniejsza osoba w PRL. Instrukcje odbierał bezpośrednio od Bolesława Bieruta, pozostawał w łączności telefonicznej z Ławrientijem Berią, aresztował Władysława Gomułkę, współpracował z generałem Sierowem w rozbiciu struktur Armii Krajowej….

Czytaj więcej

Tropem czerwonego osiedla: Podanie do MBP

wpis o liście pewnego robotnika, napisanym w roku 1955 W listopadzie zaniedbałem tradycyjny wpis zawierający dokument źródłowy, więc w ramach odpoczynku od tekstów o średniowiecznej ziemi czerskiej i warszawskiej, Wiśle oraz Urzeczu, nadrobimy to dzisiaj przy okazji Królewskiej Góry. W roku 1952 teren osiedla rządowego powiększono, co już wzmiankowałem, usuwając dotychczasowych mieszkańców i zajmując wille dotychczasowych…

Czytaj więcej

Tropem czerwonego osiedla (2): Wokół Julisina

wpis o zburzonej willi, zamieszkiwanej przez hitlerowskiego urzędnika i komunistycznego prezydenta Zapowiadałem wpis o granicach komunistycznego osiedla na Królewskiej Górze, na razie musimy go jednak odłożyć, bo nie udało mi się dotrzeć jeszcze do kolejnych materiałów, na których ślad w międzyczasie natrafiłem. Zamiast tego pozostańmy w okresie instalowania się komunistycznych dygnitarzy na Królewskiej Górze, na czym…

Czytaj więcej

Tropem czerwonego osiedla (1): Narodziny enklawy

wpis o narodzinach komunistycznego osiedla na Królewskiej Górze, istniejącego w latach 1947-56 Pierwsza setka wpisów za nami, za jedno z najciekawszych znalezisk dokonanych w tym okresie uważam relację dziennikarza, który uciekł w roku 1952 na zachód i opisywał stosunki panujące na terenie Konstancina i Skolimowa pod rządami komunistów (wpis do poczytania w tym miejscu). Już wówczas wspominałem,…

Czytaj więcej

W strefie mroku: Diabelski kamień

Szanowny czytelniku znalazłeś się na blogu traktującym przede wszystkim o historii. Ponieważ jednak mamy wakacje, chętnych do eksplorowania zwyczajowej zawartości strony odsyłam do spisu treści, dziś pisać będę bowiem o tematach nieco mniej historycznych. W ubiegłym roku były groźne bestie czy poradniki jak odpoczywać w letnisku doby belle epoque, a ja narzekałem , że sezon ogórkowy…

Czytaj więcej

Cudowne lata

Dzisiejszy wpis nie jest w zasadzie historyczny, przypominał raczej będzie wpis o Hugonówce, więc osoby zaglądające tu dla zwyczajowych tekstów mogą go sobie darować. O Hugonówce też zresztą będzie, ale na końcu. W zasadzie zresztą w chwili kiedy słowa te piszę jeszcze nie wiem czy go zamieszczę. Ale po kolei. Mija własnie 25 lat. Od…

Czytaj więcej

W sprawie maszyny do pisania

Dziś krótka notka, przyznam iż nieco brak mi ostatnio czasu na napisanie dłuższego tekstu. Zamiast zwyczajowego wpisu zastąpimy go tradycyjnie pochodzącym z minionych lat dokumentem, tym razem z roku 1951, kiedy to Urząd Gminy w Jeziornie zażądał od spółdzielni szewskiej przekazania na potrzeby urzędu maszyny do pisania. Przy okazji bitwy o handel w latach 1946-49,…

Czytaj więcej

Inka

Przed kościołem w Narewce stoi pomnik Inki. Około 40 metrów dalej początek bierze ulica Aleksandra Wołkowyckiego, nauczyciela-komunisty, który miał wydać matkę Inki w ręce Gestapo (według nadal niepotwierdzonych przez IPN relacji). Jego imię nosi także miejscowa szkoła podstawowa. „Wołkowycki wierzył, że Narewka i jej okolice staną się po wojnie częścią ludowego państwa białoruskiego” W centrum…

Czytaj więcej

Hugonówka i my, czyli dlaczego prowadzę bloga

Informacja o uroczystym otwarciu Hugonówki rozeszła się szerokim echem wśród mieszkańców Konstancina. Jednakże nie tylko dlatego, że Hugonówka zacznie znowu działać, znajdzie tam siedzibę Konstanciński Dom Kultury, będzie sala kinowa, izba muzealna… Miejsce to znaczy dla mieszkańców tych stron dużo więcej niż przypuszczają zapewne decydenci i obecne szefostwo KDK, a zwłaszcza ludzie którzy nie wychowali…

Czytaj więcej

Walcząc o pokój

Papiernia w Mirkowie przeszła do historii, wraz ze sporą częścią zabudowań pochodzących z czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Czyli okresu największego rozwoju Warszawskich Zakładów Papierniczych od 1968 roku noszących imię działacza Mariana Jaworskiego, nadanego rzecz jasna na prośbę załogi. Papiernia odcisnęła na gminie Konstancin-Jeziorna trwałe piętno, bo chyba w większości rodzin znajdziemy kogoś kto w niej…

Czytaj więcej

Raport z oblężonego miasta

„Kino (…) było w klubie. W Konstancinie. Mieszkaliśmy przeważnie w Konstancinie (…) Większość czasu, a raz nawet cały rok spędziliśmy w Konstancinie. Duży ogród, dookoła las, lepsze powietrze (…) Na Królewskiej Górze, do naszego miasteczka jechało się drogą wyłożoną czerwonymi cegłami. Obok nas miał swój dom Bierut, trochę dalej Radkiewicz, Jóźwiak, pracownicy ambasady radzieckiej… (…)…

Czytaj więcej