Był sobie kiedyś pewien chłopiec… A gdy dorósł, przez pół wieku odcisnął niebywałe piętno na Jeziornie, Konstancinie i Skolimowie. Pozostajemy w cieniu tego, który pragnął to uczynić jako pierwszy i stał się dla nas inspiracją. Mowa o honorowym obywatelu Konstancina-Jeziorny, Zbigniewie Cechnickim (1927–2009). Wybitny społecznik i lekarz, którego znali tu i lubili praktycznie wszyscy. Urodzony w 1927 roku w obecnym Mirkowie, z czasem został zakładowym lekarzem. Pracował m.in. w przychodni przyfabrycznej w Mirkowie i jako lekarz w miejscowych szkołach, prowadził też własną praktykę w Klarysewie. Był również społecznikiem zaangażowanym w rozmaite działania na rzecz mieszkańców oraz radnym miejskim. W 1997 roku otrzymał tytuł „Zasłużony dla Miasta Konstancina-Jeziorny” za działalność społeczną i wkład w zachowanie pamięci o historii miasta. Jego osobowość, postawa i charakter sprawiły, że w ostatniej drodze towarzyszyły mu tysiące ludzi, a mieszkańcy wspominają go do dziś.
Wiele osób wie, że dr Cechnicki pozostawił wspomnienia dotyczące przedwojennej Jeziorny oraz relacje z okresu II wojny światowej i okupacji, obejmujące Jeziornę, Słomczyn, Klarysew, Kierszek, Bielawę i Łęg. Opisywał m.in. przedwojenną społeczność Jeziorny, w tym jej żydowskich mieszkańców, oraz wydarzenia z czasów okupacji. Odtworzył ze swej pamięci nazwiska rabina Jeziorny czy przewodniczącego gminy, dając nam pamięć o nich, a także o miejscowych Polakach, którzy z narażeniem życia starali się im pomóc. Okazało się, że było ich dużo więcej niż tylko dwie osoby uhonorowane tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Doktor Cechnicki zapoczątkował to, co 20 lat później mogliśmy kontynuować. Stał się także pomysłodawcą pomnika upamiętniającego tutejszą społeczność – zamysł ten udało się zrealizować po jego śmierci w postaci Macewy Pamięci, ustawionej w 2025 roku w Jeziornie.
Mało kto wie jednak, że przez dziesiątki lat badał także dzieje swojej rodziny, a po jego śmierci poszukiwania te kontynuował syn, Krzysztof. Była to tytaniczna pasja, łącząca w sobie poszukiwania w licznych archiwach i odkrywanie zapomnianych dziejów rodziny, nierozerwalnie związanych z historią Polski. Na prośbę Krzysztofa Cechnickiego uporządkowania tych materiałów podjął się Paweł Komosa, co w połączeniu z warsztatem historycznym oraz uzupełniającymi badaniami i kwerendą archiwalną pozwoliło stworzyć pasjonującą opowieść o rodzie Cechnickich, którego losy od stuleci splatają się nierozerwalnie z historią Polski.

Zapraszamy na premierę książki „Cechniccy” autorstwa Pawła Komosy, wydanej pod redakcją Krzysztofa Cechnickiego. Publikacja, wraz z opowieścią o doktorze Zbigniewie Cechnickim, zabierze czytelnika w podróż przez stulecia, liczne granice oraz fronty kilku wojen i rewolucji: ze średniowiecznego Mazowsza na pogranicze i Litwę, z czasem na Wołyń, by wreszcie – przez kontynent amerykański – doprowadzić go do Jeziorny Fabrycznej, gdzie po I wojnie światowej przybył Wincenty Cechnicki. Jest to wreszcie opowieść o poszukiwaniu przez doktora Zbigniewa Cechnickiego przeszłości własnej rodziny i o wzruszającym odnajdywaniu jej członków rozproszonych po świecie, zwłaszcza wskutek wydarzeń w radzieckiej Rosji. W tle dziejów rodziny i lekarza z Jeziorny nieustannie przewija się wielka historia.
Data: 25.10.2026, godzina 11.00
KDK Hugonówka, ul. Mostowa 15
Wstęp bezpłatny
Podczas premiery Krzysztof Cechnicki i Paweł Komosa opowiedzą o niezwykłej pracy nad książką. Zbieranie materiałów oraz drobiazgowe odtwarzanie genealogii i historii rodziny wymagały czasem niemal detektywistycznego śledztwa. Spojrzą na nią z dwóch perspektyw: redaktora, a zarazem syna Zbigniewa Cechnickiego, osobiście zaangażowanego w powstanie książki, oraz historyka, który czuje się dłużnikiem doktora za wszystko, co zrobił dla lokalnej społeczności.

Książka liczy ponad 300 stron tekstu, zawiera 116 ilustracji i zdjęć oraz 21 tablic genealogicznych. Barwna narracja wykracza poza zwykłą sagę rodzinną czy opowieść genealogiczną, prowadząc czytelnika, w formie reportażu historycznego, od odległej przeszłości aż po czasy współczesne.
Zapraszamy na premierę!
Poniżej kilka słów o książce, jakie mieli okazję skreślić uznani historycy:
Prof. Norman Davies o książce:
„Drzewo genealogiczne własnej rodziny jest skarbem — jeśli tylko udało się je ocalić. Rzadko jednak przybiera ono postać tak rozległej i znakomicie udokumentowanej sagi (…). Bogato zilustrowana mapami, tabelami, portretami, rycinami i fotografiami, opowieść prowadzi czytelnika od początków rodzinnego gniazda w Ciechankach, poprzez Brześć nad Bugiem, Krasiłów nad Słuczą i wołyńskie Zapadyńce, przez doświadczenie dwóch wojen światowych, aż po emigrację do Ameryki. To prawdziwy tour de force.”

Tomasz Gackowski, dr hab., prof. UW, medioznawca, historyk i ekonomista, kierownik Laboratorium Badań Medioznawczych Uniwersytetu Warszawskiego:
„»Cechniccy. Saga rodziny: Uwikłani w historię« to monumentalna, a zarazem niezwykle intymna opowieść o losach rodu, który przez ponad czterysta lat współtworzył etos polskiej inteligencji i elit symbolicznych. Paweł Komosa, z rzadko spotykanym talentem literackim, kreśli fascynującą panoramę dziejów Europy Środkowo-Wschodniej przez pryzmat jednostkowych pragnień, dramatów i wielkich sukcesów rodziny Cechnickich. Od Brześcia Litewskiego i wołyńskich Zapadyńców, przez fabryki Chicago, stalinowski terror, aż po podwarszawską Jeziornę – ta książka to porywający dowód na to, że prawdziwą historię piszą ludzie, których największą siłą jest solidarność, praca i tożsamość.

Ta starannie wydana i bogato ilustrowana publikacja zachwyca nie tylko płynnością narracji, ale i rzetelnością warsztatu. Choć autorzy – bo należy wspomnieć także spiritus movens tej publikacji, Krzysztofa Cechnickiego – świadomie zrezygnowali z tradycyjnych przypisów na rzecz niebywałej lekkości lektury, to Nota Historyczna i trafna bibliografia końcowa pokazują wiarygodny warsztat naukowo-badawczy publikacji. To nieocenione studium socjologiczne, ekonomiczne i kulturowe, które udowadnia, że pamięć o przeszłości jest najcenniejszym darem, jaki możemy przekazać przyszłym pokoleniom. Polecam tę lekturę wszystkim miłośnikom historii, Kresów oraz wielkich, prawdziwych sag rodzinnych.”


Był czas, kiedy dr Cechnicki wiele pomógł naszej rodzinie. A u mojego Taty szył sobie nawet garnitur.
Wspominam Go też jako lekarza w TPP, popularnym „Cyrku” w Jeziornie.
Wielki Człowiek, który na koniec podzielił się swoim życiem z nami.
Szkoda, że nie będę mógł uczestniczyć w spotkaniu 25 października, ale mam nadzieję, że jakieś relacje z niego będą.