Niemcy we wsi (4)

W roku 1843 zbudowano drewniany kościół w Starej Iwicznej, dotąd wszystkie sakramenty odbywały się w kościele rzymskokatolickim w Piasecznie. Podyktowane to de facto było wspomnianym wymogiem prowadzenia przez księży katolickich urzędowych metryk, co wynikało z konkordatu. Wpis dotyczący chrztu, zgonu czy ślubu stanowił jednocześnie urzędowe stwierdzenie tego faktu. Uroczystości stricte ewangelickie odbywały się w bethausach…

Czytaj więcej

Rzeka wagabundów

Zróbmy chwilę przerwy od historii tutejszych kolonistów, na wpis dotyczący spraw nieco trywialnych. Annały Góry Kalwarii notują historię sprytnego włóczęgi, który pod miastem ukradł z pastwiska konia, który następnie przyprowadził na rynek, gdzie korzystnie go sprzedał. Jako, że od Góry prowadziła ku Warszawie droga przy której leżały rozmaite karczmy, były one miejscem rozmaitych awantur. Lecz zostawmy…

Czytaj więcej

Niemcy we wsi (3)

Rok 1801 to spisanie pierwszych umów kontraktowych z kolonistami z Wirtembergii i Badenii, z czasem obowiązywania kontraktów do roku 1807. Zgodnie ze zwyczajem osadnicy nadawali zakładanym miejscowościom nazwy takie same jak w opuszczanej przez nich ojczyźnie, stąd nowej osadzie nadano nazwę taką sama jak miasto położone 13 km od Stuttgartu. Tak narodził się Ludwiksburg, do…

Czytaj więcej

Opowieści znad Wisły II

Wie pan, że wnuczka przyszła do mnie i spytała jak wygląda nieboszczyk? Bo chciała się przebrać na to święto. Ja nie wiem czy to dobre czy złe, że dzieci się przebierają, ja przeżyłam już tyle lat, że niczemu się nie dziwię. Wy macie teraz tyle różnych rzeczy, samochodów, wynalazków, ale czy żyje się przez to…

Czytaj więcej

Niemcy we wsi (2)

Nim podążymy dalej z opowieścią o założeniu niemieckich wsi w tych stronach, wyjaśnimy jeszcze dwie kwestie. Pierwszą podniesiono w komentarzu na facebookowym profilu bloga, wskutek posłużenia się przez mnie zdaniem, iż w Prusach bagna zostały dawno osuszone. Oczywiście nie wszystkie, lecz nie ulega wątpliwości, że w zagospodarowaniu nieużytków kraj ten przodował, Polskę nadal zaś jak…

Czytaj więcej

Niemcy we wsi (1)

W kontekście listu dotyczącego olędrów na Urzeczu, w którym autor utożsamił ich z niemieckimi kolonistami wrogimi w Polsce, zacząłem zastanawiać się nad pomieszaniem rozmaitych pojęć. Powiedzmy raz jeszcze wyraźnie, że mieszkańcy tych stron, mający niemiecko brzmiących nazwiska, przed 1939 rokiem byli polskimi obywatelami, ze wszystkimi konsekwencjami płynącymi  z tego faktu. Mówili po polsku, uczyli się polskiego, służyli…

Czytaj więcej

Olędrzy to nie niemieccy osadnicy

Jak niektórzy wiedzą jestem jednym z członków komisji, pracujących nad koncepcją utworzenia parku kulturowego Nadwiślańskiego Urzecza w Kępie Okrzewskiej. Powyższe upoważnia mnie do zabrania głosu w sprawie pewnego listu. Ciągu dalszego na łamach bloga nie przewiduję, choć sądzę, że wystosujemy jeszcze wraz z drem Łukaszem Maurycym Stanaszkiem w nieco skróconej formie list do gazety, stanowiącej…

Czytaj więcej

Olędrzy na Urzeczu

O kolonistach olęderskich pisałem już na blogu nie raz, chcących dowiedzieć się kto zacz i co robili na tych ziemiach odsyłam do wcześniejszych wpisów – wystarczy w zakładce wybrać tag Olędrzy by mieć możliwość lektury zamieszczanych tu artykułów. Zdążyły się już one nieco zdezaktualizować, wskutek prowadzonych intensywnie badań i kwerend źródłowych. Uważam to za jedną…

Czytaj więcej