Paweł Komosa

Redaktor naczelny portalu, z wykształcenia historyk, absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Rodzinnie związany od wielu pokoleń z Nadwiślańskim Urzeczem, badacz regionu i dziejów lokalnych, autor publikacji oraz artykułów w tym zakresie.

kontakt@okolicekonstancina.pl

Pociąg mój widzę ogromny, 1939 r.

Opisywałem już swego czasu rozliczne plany modernizacji kolejki wilanowskiej i jej przebiegu, zarówno przed wojną jak i w latach powojennych, zderzając je z tradycyjnymi wyborczymi zapowiedziami odbudowy linii kolejowej do Konstancina z Piaseczna, rozważając możliwości innego przebiegu trakcji kolejowej, łączącej ją z planowaną wilanowską linią metra i tramwaju (tekst ten można znaleźć tutaj). Niedawno natrafiłem…

Czytaj więcej

Kres kolejki wilanowskiej

Choć w powszechnej pamięci likwidacja kolejki wilanowskiej nastąpiła w 1971 r., de facto miało to miejsce wcześniej. Ostatnie miesiące jej działania przypadł na rok 1935. W tym miejscu szacowny czytelnik ma prawo zapytać, co też autor w tym miejscu wypisuje, wyjaśniam więc, iż w 1936 r. dokonano przebudowy torów, co skutkowało utratą jej odrębności, bowiem…

Czytaj więcej

Ostatnie takie wybory

Tytuł nieco przewrotny, bo nie o wyborach będę pisał, gdyż żelazną regułą tego portalu jest stronienie od jakichkolwiek sympatii politycznych i wyrażania opinii czy przekonań w tym zakresie. Tekst powstaje jednak w związku z wyborami, bo obserwując zachodzące procesy mam nieodparte wrażenie, że w najbliższą niedzielę odbędą się w pewnym sensie ostatnie takie wybory na…

Czytaj więcej

O zwyczaju wielkanocnym

Wiele wielkanocnych zwyczajów osadzonych jest głęboko w przeszłości. Niektóre z nich bezpowrotnie zniknęły, inne po dziś dzień napotkamy w naszych domach. W XIX wieku część z nich występująca w tutejszych wsiach opisana została przez Oskara Kolberga i Stefanię Ulanowską, inne znamy ze wspomnień tutejszych mieszkańców. Warto przyjrzeć się jak obchodzono niegdyś święta Wielkiej Nocy w…

Czytaj więcej

Oczynszowanie na Urzeczu w XVIII w.

Wróćmy do tematu pańszczyzny na Urzeczu. W poprzednich tekstach omówione już zostały powinności, a także liczba dni pańszczyźnianych, jakie należało przepracować, jednak elementem pańszczyzny było także zaopatrzenie dworu. Produkcja folwarczna przeznaczona była na zewnątrz, jej sprzedaż stanowiła dworski zysk. To z niej oraz pól uprawianych przez poddanych uzyskiwano choćby zboże, które następnie spławiano z dóbr…

Czytaj więcej

Z dziejów fundacji kościoła w Słomczynie

Choć dość dobrze znamy daty wzniesienia świątyni w Słomczynie, do niedawna przypisywano jego fundację Hieronimowi Wielopolskiemu (1712-1779), Panu m. in. na Żywcu i Oborach. Lecz logicznym pytaniem było czy fundacji tej rzeczywiście dokonał siedmiolatek, bowiem budowę rozpoczęto jak wynika z kronik kościelnych w 1719 r. Stąd niektórzy wskazywali, iż fundacji dokonał zapewne jego ojciec Franciszek…

Czytaj więcej

Z zapomnianych początków „Hugonówki”

Dziś sprostujemy nieco historię „Hugonówki”, bo jak wiadomo od dłuższego czasu znane powszechnie dzieje Konstancina i Skolimowa to isne kuriozum, nie opracowane nigdy przez historyków, stanowiące zbiór legend i opowieści świadków, wcześniej nie weryfikowanych i uznawanych za prawdziwe.  Otóż we wszelkich opracowaniach przeczytamy, iż „Hugonówkę” wybudowano w latach 1902-03, a od początku XX wieku działał…

Czytaj więcej

O naprawie młyna w Karczewie w 1751 r. przez mistrza Manzelmana ze Skolimowa dokonywanej

Dziś pojawię się w Karczewie, by na zaproszenie tamtejszej biblioteki o godz. 18 opowiedzieć nieco o Karczewie i jego niezwykłej, a obecnie zapomnianej roli dla tej części Urzecza, a także o mało znanych związkach miasta z miejscowościami lewego brzegu Wisły. Dobra więc to okazja by przywołać tu jako przykład kontrakt, jaki osobiście zawarł marszałek wielki…

Czytaj więcej

Znad Jeziorki – 1931 r.

Dziś piękny tekst jaki znalazłem w przedwojennym czasopiśmie krajoznawczym. Autor w 1931 r. opisywał z niezwykłą miłością okolice Jeziorki i część Urzecza położoną między Jeziorną a Wilanowem, choć posługiwał się już wypierającym dawne określenie słowem „Powiśle”. Niebieski strój ludowy zaczynał być już w zaniku, co zresztą opisywały inne osoby z tego pokolenia. Autor opisuje też…

Czytaj więcej

O dniach pańszczyźnianych nad Wisłą i Jeziorką

Ostatnio pisałem o ogólnych postanowieniach pańszczyzny posługując się zachowanymi informacjami z końca XVIII wieku z dóbr królewskich w Jeziornie i szlacheckich w Oborach. Dziś przyjrzymy się im nieco bardziej szczegółowo, na podstawie zachowanych inwentarzy, dokładając do nich dane z innej osiadłości położonej w bezpośredniej bliskości Urzecza. Spróbujmy postanowień pańszczyzny nie rozpatrywać z gruntu negatywnie, lecz…

Czytaj więcej

O powinnościach pańszczyźnianych na Urzeczu

W minionym ustroju szczególną estymą badaczy cieszyły się sprawy robotnicze i chłopskie, a badania nad tematami ludowymi stanowić miały odpór przeciwko dotychczasowej wizji historii, pisanej dziejami dworów, rodów arystokratycznych oraz szlachty. Przyczyniło się to do wielu interesujących publikacji, choć doprowadziło także do skrzywionej optyki, z której w udany sposób żartowano w znanej komedii Barei o…

Czytaj więcej

O sołtysach i gromadach

Nowy rok zaczniemy tekstem zapewne dla sporej części czytelników nieco nudnawym, traktującym  o przedwojennym samorządzie na terenie obecnej gminy Konstancin-Jeziorna. Gdy zamieściłem niedawno na facebooku informacje o napisanym przeze mnie artykule, opublikowanym w gminnym biuletynie, dotyczącym pierwszej sołtys Konstancina, Zofii Muellerówny, pojawiły się pewne wątpliwości i komentarze, a ja uświadomiłem sobie, że w zasadzie przywołując…

Czytaj więcej

Wybory 1919 r. w gminie Jeziorna

W gorącej przedwyborczej atmosferze przyjrzyjmy się wyborom, jakie przeprowadzono 26 stycznia 1919 r. w ówczesnej gminie Jeziorna, której teren zasadniczo identyczny był z obecną gminą Konstancin-Jeziorna, z wyłączeniem Skolimowa i Kawęczyna. Wybory odbywały się w niecałe dwa miesiące po odzyskaniu niepodległości, odrodzona Polska nie miała jeszcze ściśle określonych granic, a atmosfera była iście rewolucyjna. Entuzjazm…

Czytaj więcej

Z Urzecza, 1850 r.

W 1850 roku korespondent „Kuriera Warszawskiego” przejeżdża przez lewobrzeżne Urzecze, określane przez niego szerszą nazwą Powiśla, rejonu nadwiślańskiego, która z czasem wyprze używane lokalne określenie terenów zalewowych. Jego uwagę przykuwa bogactwo i urodzaj żyznej okolicy, co łączy z usypywaniem wałów, chroniących te rejony przed powodzią. Porównuje Urzecze z okolicami Mniszewa, gdzie brak wałów przekłada się…

Czytaj więcej