Jeziorna 1938-39 r.

Pisaliśmy kiedyś w książce o Żydach z Jeziorny, że choć przedwojenna Jeziorna miasteczkiem nie była, powszechnie za takie je uważano, bądź określano (nawet w oficjalnych pismach) mianem osady – przynależnej miejscowości większej niż wsi, lecz mniejszej niż miasto. Jeziorna takiego miana przed wojną nie otrzymała, lecz używano go w urzędowych pismach. Kwestię tę władze gminne…

Czytaj więcej

Materiały dotyczące mieszkańców naszej gminy w CAW

Jeżeli szukacie swoich rodzinnej przeszłości i tworzycie historie rodzinne, a wśród nich natraficie na przodka, który w jakikolwiek sposób miał coś współnego z wojskiem, zachęcam do wizyty w Rembertowie gdzie w Wojskowym Biurze Historycznym w zasobie  Centralnego Archiwum Wojskowego znajdują się m.in. materiały dotyczące osób z naszej gminy.  Dla przykładu podaję listę pięćdziesięciu osób, na…

Czytaj więcej

Tajemnicza zbrodnia w Konstancinie – 1948 r.

Lato w pełni, wracamy do naszego pitawala. Wydaje się, że tereny nad Jeziorką były zawsze spokojne i bezpieczne. W porównaniu do pobliskiej Warszawy oczywiście tak. Ale i tutaj zdarzały się kryminalne zdarzenia. O wielu z nich możecie przeczytać na naszym portalu, przede wszystkim w tekstach Pawła Komosy (dział Kroniki kryminalne). Do konstancińskiego pitawalu dodajmy wydarzenie…

Czytaj więcej

„Mirków” pomaga – 1948 r.

Na stronie 6 środowego wydania „Życia Warszawy” z 15 grudnia 1948 r., numeru który ukazał się pod hasłem „Witamy Zjazd Jedności” ukazał się tekst o pracownikach fabryki „Mirków”: Pracownicy „Mirkowa” chłopom Legionowa z pomocą O uspołecznieniu robotników fabryki „Mirków”, świadczy uchwała o bezinteresownym wykonywaniu wszelkich robót ślusarskich i tokarskich dla Maszynowego Ośrodka Rolniczego w Legionowie, która została…

Czytaj więcej

Jan Siekierzyński – ogrodnik willi „Marychna”

Zupełnie nieoczekiwanie do listy ogrodników/dozorców konstancińskich willi dołączyły dwa nazwiska: Andrzej Narożniak i Jan Siekierzyński. Było to możliwe dzięki życzliwości Pań: Krystyny Cedro-Ceremużyńskiej i Elżbiety Biały – dawniej właścicielek willi „Marychna”. Struktura własności willi „Marychna” została szczegółowo opisana przez profesor Krystynę Cedro-Ceremużyńską w artykułach: „Marychna” – historia jednej z najstarszych willi Konstancina” [1] oraz „Marychna” –…

Czytaj więcej

Dobroczyńca z Banku Handlowego

Udało się. Z otchłani niepamięci pojawia się nieznany do tej pory konstańciński gość. Mało tego – jest to już kolejny uczestnik spotkania uczestników powstania styczniowego w Konstancinie w 1913 r. Zasiadł wśród swoich kolegów na werandzie willi „Wrzos” mając 72 lata. Był nim Wojciech Sawicki. Urodził się w 11 kwietnia 1841 r. w Sandomierzu. Ukończył…

Czytaj więcej

Kolonie letnie w Skolimowie – 1948 r.

Jest lato 1948 r. Trzy lata po wojnie.  „Życie Warszawy” z wtorku 6 lipca w tekście „Radość w sercu i uśmiech na ustach” opisywało kolonie letnie w Skolimowie dla dzieci pracowników Państwowych Zakładów Telekomunikacyjnych [1].  WSPANIAŁE WARUNKI NA KOLONIACH LETNICH W SKOLIMOWIE Dzwonek. Gwar 250 roześmianych dzieci cichnie. Jeszcze chwila, a grupki chłopców i dziewcząt…

Czytaj więcej

Pociąg mój widzę ogromny, 1939 r.

Opisywałem już swego czasu rozliczne plany modernizacji kolejki wilanowskiej i jej przebiegu, zarówno przed wojną jak i w latach powojennych, zderzając je z tradycyjnymi wyborczymi zapowiedziami odbudowy linii kolejowej do Konstancina z Piaseczna, rozważając możliwości innego przebiegu trakcji kolejowej, łączącej ją z planowaną wilanowską linią metra i tramwaju (tekst ten można znaleźć tutaj). Niedawno natrafiłem…

Czytaj więcej

Kres kolejki wilanowskiej

Choć w powszechnej pamięci likwidacja kolejki wilanowskiej nastąpiła w 1971 r., de facto miało to miejsce wcześniej. Ostatnie miesiące jej działania przypadł na rok 1935. W tym miejscu szacowny czytelnik ma prawo zapytać, co też autor w tym miejscu wypisuje, wyjaśniam więc, iż w 1936 r. dokonano przebudowy torów, co skutkowało utratą jej odrębności, bowiem…

Czytaj więcej

Ostatnie takie wybory

Tytuł nieco przewrotny, bo nie o wyborach będę pisał, gdyż żelazną regułą tego portalu jest stronienie od jakichkolwiek sympatii politycznych i wyrażania opinii czy przekonań w tym zakresie. Tekst powstaje jednak w związku z wyborami, bo obserwując zachodzące procesy mam nieodparte wrażenie, że w najbliższą niedzielę odbędą się w pewnym sensie ostatnie takie wybory na…

Czytaj więcej

Nieposłuszny adwokat. Rzecz o Adolfie Suligowskim

Powyższe zdjęcie było już publikowane na naszym portalu, w tekście o willi „Wrzos” i adwokacie Cezarym Ponikowskim. Przedstawia posiedzenie Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie w dniu 2 grudnia 1927 r. Nie bez przyczyny publikuję je powtórnie. Uwieczniono na nim dwie osoby, które mnie interesują (może z czasem jeszcze ktoś z tego zdjęcia trafi na nasz…

Czytaj więcej

O zwyczaju wielkanocnym

Wiele wielkanocnych zwyczajów osadzonych jest głęboko w przeszłości. Niektóre z nich bezpowrotnie zniknęły, inne po dziś dzień napotkamy w naszych domach. W XIX wieku część z nich występująca w tutejszych wsiach opisana została przez Oskara Kolberga i Stefanię Ulanowską, inne znamy ze wspomnień tutejszych mieszkańców. Warto przyjrzeć się jak obchodzono niegdyś święta Wielkiej Nocy w…

Czytaj więcej

W Konstancinie nie łatwo żyć! – 1948 r.

Kilkakrotnie na tym portalu Paweł Komosa i ja pisaliśmy, że nie wszystko w Konstancinie było piękne i miłe w XX w. Nie będę przypominal tych tekstów, można je wyszukać na naszym portalu. Dorzucę kolejny mały przyczynek do tego tematu.   76 lat temu pewien zmartwiony i rozgoryczony mieszkaniec Konstancina napisał list do „Życia Warszawy”, który…

Czytaj więcej

Powstanie Styczniowe na lewobrzeżnym Urzeczu (2)

W Piasecznie, oprócz burmistrza Józefa Kłoczowskiego, duże wsparcie materialne dla powstańców w postaci ciepłych ubrań, butów i żywności organizował proboszcz ksiądz Ludwik Czajewicz, mianowany naczelnikiem powstańczym tego miasta. Ciepłą odzież fundował też Ludwik Rossman, właściciel Bielawy. Pomagał również Włodzimierz Potulicki właściciel Obór oraz Adam Okęcki, dzierżawca folwarku Służewiec. Mąkę dawały wilanowskie młyny dworskie. Wspierał powstańców…

Czytaj więcej

Powstanie Styczniowe na lewobrzeżnym Urzeczu (1)

Wydarzenia z lat Powstania Styczniowego nie ominęły również Kabat i sąsiednich miejscowości. Kabaty były wtedy częścią dawnej gminy Wilanów, która obejmowała obszar od Wisły do obecnej ulicy Puławskiej i sięgała do Piaseczna, a jednocześnie wchodziły w skład dóbr ziemskich wilanowskich. W opisach z tamtych czasów, mieszkańców tych terenów określano ogólnie jako Wilanowianie zwłaszcza, gdy do…

Czytaj więcej