Biuletyn informacyjny nr 71 – podsumowanie roku

Jako ilustracje do niniejszego tekstu zamieszczono zdjęcia wykonane w 2025 r. w Konstancinie-Jeziornie i okolicach, które nie trafiły do mediów społecznościowych

W ubiegłym roku pokusiłem się o plany na 2025 rok i oczywiście błyskawicznie zweryfikowało je życie, bowiem udało się z nich zrealizować w pełni tylko jedno – działać dalej. Jednocześnie choć z poczynionych założeń nie wyszło wiele, to mam wrażenie, że poszliśmy z przytupem do przodu, za sprawą Archiwum Społecznego. Z planów wyszły poprawki i kosmetyka portalowa, a pozostałe były jedynie życzeniami, ale po części nie służył nam obecny klimat gminny. Do tego redakcję trapiły różne dolegliwości życiowe, choroby, rehabilitacje, wypadki i inne rzeczy przekładające się na publikację. Nadredaktor nieoczekiwanie pisał przez sporą część roku książkę i 2 poważne artykuły naukowe wymagające licznych kwerend archiwalnych i odwiedzin bibliotek, czego nie planował w grudniu 2024 r., do tego doszła kilkunastodniowa przerwa w działalności, bo zmienialiśmy operatora DNS, a poprzedni robił co mógł, by nam to uniemożliwić. Historia ta kilka miesięcy później jest już zabawna i groteskowa, ale napsuła nam trochę zdrowia, bo w 2025 roku operator postanowił nam wysłać pocztą kod umożliwiający przeniesienie się na inny serwer, powołując na regulamin. Kod szedł do nas prawie 2 tygodnie z Krosna, a poczta nie była w stanie ustalić gdzie jest przesyłka polecona. Na facebooku przypominałem więc, iż w 1819 roku w sobotę wieczorem co tydzień wychodziła poczta z tych stron. Wagon pocztarski zabierał pocztę z Jeziorny i Góry ruszając dalej na południe. Po 2 dniach był we Lwowie, w połowie tygodnia listy docierały do „państwa tureckiego”. Stamtąd drogą powrotną trafiały do Jeziorny w kolejną sobotę między 22 a północą. Przez 200 lat zaliczyliśmy więc mimo postępu w tym zakresie porządny regres. W  1840 r. przebywano końmi 210 km z Zawichostu do Jeziorny w ciągu 23 godzin. Czyli z Krosna przy zmianie koni potrzebowano 2-3 dni. W każdym razie kod doszedł, po prawie miesiącu udało się powrócić, a usług nazwa.pl nie polecamy, tym bardziej, że całą historię zapoczątkowało nazwanie naszego administratora przez support brzydkim słowem na p, co zostało nagrane i odnotowane w mediach ogólnopolskich.  Było, minęło. pod koniec roku po przenosinach planowałem tradycyjne porządki i poprawki w rozmaitych rzeczach na portalu, ale znowu coś się zadziało co skutecznie wyłączyło mnie na minione 8 dni z działań i sprawiło, że tegoroczne święta mieliśmy niezapomniane. Zatem działania porządkowe wykonam dopiero w 2026 roku. 

Ponarzekawszy pora na garść podsumowań. Zacznijmy od portalu i tegorocznego gamechangera, jakim było uruchomienie Regionalnego Archiwum Społecznego. Archiwum powstało z potrzeby uporządkowania materiałów jakie zbieramy od kilkunastu lat, lecz przede wszystkim jego pomysł miałem już od dłuższego czasu, choć jeszcze nie do końca  skrystalizowany. Z jednej strony rozważałem taką działalność, widząc pewne wyczerpanie formuły portalu z tekstami historycznymi, z drugiej obawiałem się braku czasu w prowadzeniu obu rzeczy jednocześnie.  Ale pewne rzeczy przyczyniły się do działań i archiwum z pewnych przyczyn ruszyło szybciej niż planowaliśmy, bowiem chcieliśmy zrobić to na spokojnie i uruchamiać rzecz powoli, z czasem poszerzając jego działalność i zgłaszając ją do Centrum Archiwistyki Społecznej. Po czym chwilę po jego upublicznieniu CAS zgłosiło się do nas samo, dopisując nas do swej listy, my wylądowaliśmy na organizowanym przez mieszkańców spotkaniu w Gassach, a w czerwcu organizowaliśmy Piknik Archiwalny. Wyszła jego część, która została formalnie z pikniku wykreślona na dwa tygodnie przed nim, bowiem uznaliśmy, że nie podołamy logistycznie. W Mirkowie spotkali się Muzeum Wycinanki mieszkańcy i dawni pracownicy i był czas na zbieranie pamiątek i wspomnień. W willi „Kamilin” wpadali głównie turyści i odwiedzający Dni Konstancina, ale udało nam się trochę willę ożywić. Mamy z tego wnioski na przyszłość, które były oczywiste już wcześniej. W 2026 roku postaramy się zrobić to inaczej. 

Archiwum Społeczne zmieniło całkowicie strukturę portalu i taki był zresztą jego cel, bowiem po 13 latach pisania artykułów zauważyliśmy, że przekazujemy informacje tylko w jednym kierunku, a nie dostajemy już ich zwrotnie, jak było na początku naszej działalności. Chyba udało się to zrealizować. Prócz dokumentów życia społecznego, które są niezwykle ważne (kroniki kolonii, KGW itd) pojawiają się pamiątki prezentujące zapomnianą już codzienność (kto pamięta, że trzeba było mieć zezwolenie na ubój świni na szynkę). W ciągu minionego roku było kilka niesamowitych odkryć, które sprawiły, że zasób Archiwum niepomiernie wzrósł i były niezmiernie ważne. Zaczęło się od odkrycia archiwum OSP w Skolimowie, potem kroniki KGW w Opaczy, wreszcie zasobu zdjęć zbiorów dawnej Izby Pamięci w Skolimowie-Konstancinie. Zbiór ten otrzymaliśmy w celu udostępnienia w ramach Archiwum Społecznego, co czynimy  stopniowo.

Archiwum doczekało się ku memu zdumieniu krytyków, choć były to pojedyncze przypadki, w których osoby te wychodziły z założenia, że zbiory takie winny stanowić wyłącznie własność prywatną i nie być prezentowane szerzej, obawiając się ich ewentualnej konfiskaty państwowej istotnych zasobów archiwalnych (nie podejmuję się wyjaśniać) i reperkusji związanych ze wspominaniem przeszłości (u niektórych funkcjonuje coś na kształt poczucia wstydu za działalność przodków). Większość osób przyjęła je jednak pozytywnie. Poniżej garść statystyk, czyli 10 najpopularniejszych publikacji Archiwum Społecznego, czyli tekstów które przygotowywane i publikowane są w inny sposób niż artykuły, dotąd stanowiące domenę portalu.

TOP 10 najpopularniejszych tekstów Archiwum Społecznego wygląda następująco:

  1. Dokumenty: Kronika Opaczy
  2. Wspomnienia: Szmaciarnia
  3. Wspomnienia: Restauracja Berentowicza
  4. Wspomnienia: Sklep „Na rogu”
  5. Świadectwa codzienności: Pocztówka z kawiarnią w wieży ciśnień
  6. Zdjęcia: Na podwórku w Gassach
  7. Wspomnienia: życie codzienne
  8. Dom który dawał nadzieję
  9.  Zdjęcia: Pierwszy dzień wiosny
  10. Zdjęcia: trzy fotografie z Opaczy

Rzecz jasna wszystko to nostalgia za czasami utraconej młodości, co pokazuje wiele z powyższych tekstów funkcjonuje w oddzieleniu od historii, pełniąc raczej rolę społeczną. Cieszy, iż udaje się utrzymać równowagę między letniskowym Konstancinem, a tutejszymi wsiami i robotniczą papiernią, które przez lata pozostawały w cieniu ośrodków willowych, a były równie ważne. No i najważniejsze – najpopularniejszy tekst dotyczy skanu Kroniki Opaczy, dokumentującej lata 1945-80. XX w. Udostępnienie w formie skanu umożliwiło zobaczenie jej wszystkim mieszkańcom, zastępując przekazywanie z rąk do rąk w domach. Podziękowania wskazują, iż Archiwum Społeczne spełniło swą rolę, a ja chciałbym jeszcze podziękować sołtys Martynie Siudzińskiej za umożliwienie takiej formy publikacji. Jednocześnie w tym miejscu podziękować pragnę osobom, które mocno wsparły nasze Archiwum, czy to pomagając w jego organizacji, czy to dostarczając materiały do publikacji, czy też przygotowując je samemu – w szczególności Wojciechowi Guszkowskiemu, Małgorzacie Zarzyckiej, Karolinie Klech i Michałowi Bąkowi. Witajcie w redakcji. Podziękowania należą się także wszystkim, którzy materiały nam do publikacji udostępnili, wymienieni zostali w tekstach, ale odrębne podziękowania składamy rodzinie Pelagii Brzezińskiej za przekazanie nam zasobu dawnej Izby Pamięci-Muzeum Konstancina.

A teraz pora na statystyki dla całego portalu. Opublikowaliśmy łącznie w tym 66 tekstów w ramach Archiwum Społecznego oraz 42 artykuły autorstwa łącznie 12 autorów. Trzy mniej artykuły niż w 2024 roku, przy jednoczesnej ciągłej publikacji wpisów w ramach Archiwum Społecznego jest naprawdę niesamowitym wynikiem. Bo choć teksty w Archiwum Społecznym są z założenia inne i nie wymagają tyle pracy ile opracowanie tekstu historycznego, ich liczba zaskoczyła pozytywnie nawet mnie.

Statystyki całoroczne portalu to jak co roku czarna magia, nie wiem czy im ufać, bo google swoje, a serwer swoje. Serwer liczy zapewne boty, z kolei google w dobie AI to w ogóle zagadka. Wykresik roboczy poniżej, górki wykresu to chwile gdy ktoś podlinkował jakiś tekst – najczęściej na dużo bardziej popularnych stronach niż nasze.

Jesteśmy portalem, który sporo osób czyta z komputerów i laptopów, bo wydaje mi się nie tak częste, aby użytkownicy smartfonów stanowili tylko połowę użytkowników. To dość jasno pokazuje specyfikę „naszej oferty”, skierowaną do osób raczej mających czas na lekturę. Jest bardzo stabilnie. W 2025 roku odwiedziło nas 37 306 użytkowników, którzy dokonali 77 721 odsłon. Co doskonale pokazuje jak zadziałał brak facebooka – w 2024 roku było to 37 153 użytkowników, którzy dokonali 57 389 odsłon. Przypomnę, że przez prawie miesiąc portal był w zawieszeniu. Z jednej strony przy większej liczbie publikacji wydawać się może, że pozostająca na tym samym poziomie liczba czytelników to problem, ale jako że nie zarabiamy na naszej działalności niewiele to zmienia, po drugie zasady liczenia statystyk notorycznie ulegają zmianom i nie sposób za nimi nadążyć.

Poniżej tradycyjna „topka” tekstów mijającego roku:

TOP 10 najpopularniejszych tekstów opublikowanych w 2025 roku wygląda następująco:

  1. Obwodnica Konstancina – publikacja 11 stycznia 2025 r., autor: Paweł Komosa
  2. Most kolejowy w Górze Kalwarii. Jest o co walczyć– publikacja 26 lutego 2025 r., autor: dr Piotr Rytko
  3. Założenie Konstancina – publikacja 20 lutego 2025 r., autor: Paweł Komosa
  4. Nazwy ulic Konstancina-Jeziorny– publikacja 21 stycznia 2025 r., autor: Adam Zyszczyk
  5. Zabytki papierni– publikacja 5 lutego 2025 r., autor: Paweł Komosa
  6. Nasz Oxford. Początki Liceum Ogólnokształcącego w Skolimowie – publikacja 24 kwietnia 2025 r., autor: Przemysław Boguszewski
  7. Geneza haftu i męskiego stroju wilanowskiego – publikacja 4 stycznia 2025 r., autor: Jacek Latoszek 
  8. Willa „Świt” – publikacja 20 stycznia 2025 r., autor: Paweł Komosa
  9. Jan Skrojny – ogrodnik willi „Stamary” – publikacja 23 listopada 2025 r., autor: Danuta Bekalarek
  10. Tajemnice czerskiego Żmija – publikacja 12 lutego 2025 r., autor: Paweł Komosa

Jak widać większość najpopularniejszych tekstów pojawiło się w początkach roku. Potem przeformatowaliśmy portal i zaczęło działać Archiwum Społeczne, które pod względem liczby publikacji przeskoczyło szybko artykuły. Cieszy wysoka pozycja tekstów takich jak „Nasz Oxford” czy „Geneza haftu”, bo to solidne artykuły, a autorzy włożyli w ich przygotowanie wiele pracy. Nie trzeba także ukrywać, że klikają się głównie teksty okolicznościowe, dotyczące istotnych rzeczy funkcjonujących w przestrzeni medialnej, a także z „clickbaitowymi” tytułami (celowy zabieg z mojej strony), tak jak tekst „Obwodnica Konstancina”, który dotyczy de facto XIX wieku i przemian drożnych, które ukształtowały naszą obecną, istniejącą po dziś dzień infrastrukturę. Clickbait rzecz jasna był z mojej strony pewnym eksperymentem, którego wyniki były łatwe do przewidzenia, podobnie jak to, że osoby które trafią na ten artykuł, nie zostaną z naszym portalem na dłużej. Niestety pokazuje to także jak wygląda współczesny internet, bo gdy celowo w tytule tekstu dotyczącego szkuty użyłem nazwy „Skarb Urzecza”, to w google jest on nie do znalezienia, mimo iż obecnie jest chyba najbardziej informacyjnym tekstem na temat szkuty czerskiej.

Dziękuję wszystkim autorom, którzy pisali w tym roku dla portalu, a było ich sporo – prócz wymienionych wyżej autorów tekstów byli to także Ewa i Włodzimierz Bagieńscy, Zdzisław Skrok oraz Patryk Zduńczyk, ponadto osoby zaangażowane w tworzenie Archiwum Społecznego, wymienione wcześniej.

Tradycyjnie poniżej lista najpopularniejszych tekstów w historii portalu od początku jego istnienia (czyli od 2019 roku do dzisiaj, wcześniej nie ma jak policzyć bo teksty były w trzech różnych miejscach, a do tego statystyki dawnych blogów zostały zaorane w pierwszej kolejności). Zagadka zniknięcia z zestawienia lista zabitych, poległych i więzionych w obozach podczas II wojny światowej, opublikowego przez Adama Zyszczyka nadal nie została rozwiązana. Wyzerowało statystyki tego jednego tekstu, nie mamy pana kapelusza powiedziało google i co nam Pan zrobi?. Pozostałe wyglądają następująco:

TOP 10 najpopularniejszych publikacji portalu

  1. Domy Dziecka w gminie Konstancin-Jeziorna 1919-2015 – pierwotna publikacja 1 czerwca 2019 r., autor: Adam Zyszczyk (utrzymane pierwsze miejsce)
  2. Wrzesień 1939 – obrona mostu w Świdrach Małych – pierwotna publikacja 6 maja 2019 r., autor: Paweł Sulich (awans z 3 miejsca)
  3. Zagadka Stacji P nr 621 – pierwotna publikacja: 5 maj 2016 r., autor: Paweł Komosa (spadek z 2 miejsca )
  4. Zaginione miejsca: Cegielnie Oborskie – pierwotna publikacja: 31 marca 2020 r., autor: Paweł Komosa (awans z 5 miejsca) 
  5. Kapliczka w Moczydłowie – pierwotna publikacja 2 grudnia 2013 r., autor: Paweł Komosa (spadek z 4 miejsca)
  6. Dom dla upadłych kobiet – Piaseczno – pierwotna publikacja 27 grudnia 2016 r., autor: Witold Rawski (utrzymana pozycja)
  7. Ośrodek Wypoczynkowy ,,Wisła” – pierwotna publikacja: 27 lipca 2020 r., autor: Adam Zyszczyk (utrzymana pozycja)
  8. Najstarszy krzyż w Kabatach – pierwotna publikacja: 26 czerwca 2020 r., autor: Jacek Latoszek (awans z 10 miejsca)
  9. Młyn wodny w Skolimowie – pierwotna publikacja: 22 maja 2020 r., autor: Adam Zyszczyk (awans do pierwszej 10)
  10. Cadykowe miasteczko – pierwotna publikacja: 26 czerwca 2020 r., autor: Piotr Rytko (spadek z 9 miejsca) 

Generalnie lista bez zmian, poza pojawieniem się na niej tekstu o młynie w Skolimowie, do którego zaglądają regularnie osoby szukające informacji o zbrodni skolimowskiej. Będzie się on piął jeszcze do góry, bo opisany przez Żeromskiego napad sprzed ponad 100 lat często pojawia się w różnego rodzaju opisach, zestawieniach i filmikach youtube, sprawiając iż ludzie poszukują na jego temat informacji. Powyższe teksty żyją własnym życiem niezależnie od moich działań. Nie przypominam ich zazwyczaj w mediach społecznościowych, pojawiają się one niezależnie ode mnie w różnych miejscach i podlinkowywane są przez osoby często nie związane z regionem, kilka z nich ma charakter ponadregionalny.